Bogini Sekhmet

Siła, uzdrawianie

Przedstawiana jest jako Bogini wojny i zniszczenia, groźna destrukcyjna, krwiożercza. Kiedy wpada w furię, trzeba podstępu, aby zatrzymać ją w szale. Ale to tylko mitologia, ponieważ żadna Bogini nie działa w oderwaniu od oświeconej miłości. Gdyby było inaczej, nie byłaby Boginią, tylko zagubioną kobietą albo demonem. Warto o tym pamiętać, kiedy tworzymy relacje z groźnymi manifestacjami. Istnieją takie w wielu kulturach. Ich prawdziwe działanie to często właśnie likwidacja negatywnych energii i ochrona lub oczyszczanie. Nie musimy z nimi pracować, jeśli nas przerażają, ale nie należy się ich bać. Każda Bogini niesie dobro. Każda jest przecież Boginią, a wysokie poziomy wibracji wykluczają działania oparte na niskich energiach. W mitologii istnieją rozmaite przerażające historie, ale nie mają one nic wspólnego z prawdziwą boską istotą, która działa w wymiarach o wiele wyższych niż człowiecze pełne emocji i wątpliwości obszary.

Dla Bogini Sekhmet kluczowa jest wewnętrzna siła. To jakość znana chyba każdej kobiecie, która w życiowych  zmaganiach jest prawdziwie mocarna. W patriarchalnym świecie to szczególnie widoczne, a zarazem szczególnie potrzebne. Chociaż istotą kobiecości jest łagodność, miłość i troska, potrzebujemy także siły, która zazwyczaj służy nam do ochrony samej siebie, naszych dzieci lub rodziny. Nieprzypadkowo Bogini Sekhmet jest przedstawiana z głową lwicy. Lwice potrafią zajadle bronić tego, co kochają. Gdybyśmy były bezsilne, zostałybyśmy zjedzone lub zniszczone, bo nie zawsze jest koło nas męski siłacz, który umie i może obronić swoją kobietę i dzieci. Czasem jest. Czasem go nie ma. To my bierzemy na siebie odpowiedzialność za tę ochronę. Bogini Sekhmet uczy nas asertywności i zakreślania swoich nienaruszalnych granic. Ale Bogini Sekhmet jest także potężną uzdrowicielką, która potrafi uleczyć każdą chorobę. I widzę tę moc w rozwijaniu miłości do siebie, która jest przecież podstawą i warunkiem asertywności.

Kiedy pracowałam z Boginią Sekhmet przypomniała mi się zasłyszana kiedyś historia. Pewna znana dziennikarka zobaczyła na ulicy rosłego faceta, który bił małego bezbronnego pieska. Zagotowała się ze złości i bez wahania zaczęła gościa tak okładać torebką, że człowiek uciekł w popłochu. Oto sytuacja, w której potrzebujemy zarówno siły, jak i odwagi, aby przeciwstawić się złu. Tak może przejawić się Bogini Sekhmet i chyba każdy zgodzi się ze mną, że to absolutnie właściwe podejście. Prawdziwa siła nie pochodzi z tłumienia gniewu i udawania, że wszystko jest w porządku. Nie można zakłamywać rzeczywistości. Pewne rzeczy można wybaczyć i nie robić awantury tam, gdzie nie ma potrzeby. Ale są sytuacje, które wymagają radykalnego działania, a nie kontemplowania duchowych przyczyn zaistniałego zdarzenia. Kobiecy gniew to potężna jakość, która ma moc uzdrawiania.

Czego nauczyła mnie Bogini Sekhmet? Rozumienia, że stawanie w obronie tych, którzy sami nie mogą się bronić jest  ruchem, który zawsze warto wykonać. Jestem pokojowa. Szukam pokoju i pracuję nad nim. Pracuję też z dystansem, uczę wybaczania, tolerancji, rozumienia i odpuszczania. Zawsze powtarzam, że w razie gniewu należy głęboko oddychać i podnosić wibracje, aby emocje nami nie rządziły. Jednak gniew też bywa twórczy, kiedy pojawia się w słusznej sprawie. Może zakończyć niejedną wojnę i naprawić niejedną krzywdę. Bogini Sekhmet uczy rozróżniania, kiedy gniew płynie z urażonego ego i niskiej samooceny, a kiedy jest mocą uzdrawiającą świat. Doświadczyłam kilka razy, że gniew na niesprawiedliwość popchnął mnie do wykreowania czegoś bardzo pożytecznego dla mnie i innych ludzi. Chociaż nie promuję gniewu, to nauczyłam się, że może on czasem pozytywnie przetransformować rzeczywistość.

PRZEKAZ OD BOGINI SEKHMET

Pokochaj siebie tak mocno, abyś nigdy nie miała wątpliwości, że zasługujesz na dobro, miłość i szacunek. Kiedy w głębi swojego serca wyraźnie zakreślasz swoje granice, nikt nie ośmieli się Ciebie zaatakować. Twoja energia zatacza wokół Ciebie świetliste kręgi, których nikt nie ma odwagi naruszyć. Nie potrzebujesz niczego poza kochaniem siebie. Bądź pełna miłości, bo z niej rodzi się prawdziwa siła. Kiedy wiesz, że jesteś kochana ponad wszelkie wyobrażenie, nie boisz się niczego i nikogo. Dostrzegasz iluzje i gry energetyczne. Stajesz z tarczą i mieczem jako moc porządkująca rzeczywistość, nie jako ofiara. Jesteś zwyciężczynią, zanim podniesiesz miecz, bo Twoja moc promieniuje z Ciebie na wszystkie strony i układa energię w sposób pozytywny zarówno dla Ciebie, jak i dla innych. Kiedy stajesz się miłością, stajesz się uzdrowieniem. 

********

INNE PODOBNE ENERGIE Kali, Hekate, Morrigan, Erynie

Bogusława M. Andrzejewska

0
    0
    Twój koszyk
    Nie masz żadnych produktówPowrót do sklepu