Bogini pokoju i dobrobytu. Jest przedstawiana często z gałązką oliwną i rogiem obfitości, co bardzo wyraźnie pokazuje ogromnie istotną wiedzę o tym, że tylko w czasie pokoju społeczeństwo wzrasta ekonomicznie, kraj się rozwija, a ludzie doświadczają dostatku i komfortu. Wszelkie wojny rujnują świat. Są bezspornie wielkim złem i nigdy nie znajdę żadnego wytłumaczenia dla walk na świecie. Oczywiście wiemy doskonale, że nawet wojna napycha kieszenie tym, którzy inwestują w przemysł zbrojeniowy na przykład. Ale bezsprzecznie dla reszty normalnego świata – „pokój buduje, niezgoda rujnuje”. Uznaję pokój za jedną z najważniejszych – obok zdrowia – jakości. Dziwi mnie troszkę, że Bogini pokoju nie jest tak znana, jak Bogini wojny na przykład czy Bogini piękna albo małżeństwa. Ale to już moje subiektywne spojrzenie na temat. Uważam, że pokój warto promować, propagować i uczyć się rozwijania w sobie tej wspaniałej, bezcennej jakości.
Pokój wzrasta w nas, kiedy uczymy się ustępować. Żyjemy w czasach, w których promuje się asertywność, ale rzadko tłumaczy się, na czym naprawdę polega. Asertywność rodzi się z kochania samego siebie. Nie jest jednak żadną walką, tylko obroną siebie przed wykorzystaniem. Nie jest też udowadnianiem swojej racji. W ośmiu kłótniach na dziesięć nie jest w ogóle potrzebna, bo ludzie najczęściej kłócą się o rzeczy bez znaczenia. Emocje eskalują tylko dlatego, że każdy chce mieć rację i powiedzieć ostatnie słowo. Prawdziwy pokój rodzi się z umiejętności ustępowania. To świadomy wybór ciszy i zgody zamiast wątpliwej chwały z tego, że coś wiemy lepiej. Bogini Eirene symbolizuje cichą zgodę na to, czego chce ktoś inny, jeśli to w żaden sposób nas nie krzywdzi. Pokazuje, jak dobrze być w stanie wewnętrznego i zewnętrznego pokoju.
Pokój wzmacnia inteligencja emocjonalna. Większość kłótni bierze się przecież z emocjonalnego poruszenia. Najczęściej to złość i agresja, czasem żal i pretensje. Kiedy nauczymy się uwalniać emocje, tracimy potrzebę walczenia z innymi. Pomaga w tym systematyczna medytacja nad pokojem, ale też w sposób bardziej mistyczny – nad wszechogarniająca miłością. Przepięknie działają medytacje buddyjskie, które opierają się na prawdziwym współczuciu i rozumieniu, że wszyscy jesteśmy jednym. Wzrasta tolerancja i świadomość, że nikt nie rodzi się zły. Że w każdym człowieku jest światło, które najłatwiej wydobyć okazując serce. W każdym jest takie miejsce, które czeka na doświadczenie miłości. Bogini Eirene uczy nas tego samego, co podkreślają buddyjskie nauki – współczucia, tolerancji i wewnętrznej ciszy. Niezależnie od części świata i kultury, czujemy tę samą potężną moc pokoju.
Czego mnie nauczyła Bogini Eirene? O pokój nie walczymy. Pokój rozwijamy w sobie i promieniujemy nim na zewnątrz przez aurę. W ten sposób dokładamy swoją cegiełkę do dobrego, pięknego świata, do szczęśliwego życia na Ziemi. Pokój można rozwijać w sobie na wiele sposobów. Niedawno mądrze opowiadali o tym buddyjscy mnisi wędrujący przez Amerykę w pięknym cichym spacerze. Przypominali wszystkim, że pokój rodzi się w sercu człowieka. Że to zawsze nasz wybór. Każdego dnia możemy zaniechać kłótni, trzaskania drzwiami, możemy wybaczyć, odpuścić, pojednać się. Każdego dnia możemy wysyłać z serca błogosławieństwa dla innych. Każdego dnia możemy medytować, robić piękne wizualizacje, sadzić kwiaty, przytulać kogoś, uśmiechać się do świata i ludzi. Możemy głęboko oddychać i uwalniać wszelką niepotrzebną złość.

PRZEKAZ OD BOGINI EIRENE
Bądź sobą.
********
INNE PODOBNE ENERGIE – Pax, Hestia, Lakszmi
Bogusława M. Andrzejewska