Bogini nocy i ciemności. Trudna zatem do zrozumienia i budząca grozę. Omijana przez wielu, bo jako przeciwieństwo światła i jasności nie kojarzy się najlepiej. Nie ukrywam, że ja też kocham światło, ale Bogini Nyks ogromnie polubiłam, ponieważ przyszła do mnie z niemierzoną mądrością, którą uznałam za niezwykle cenny skarb. Najczęściej odnosi się jej jakość do tematów związanych z jungowskim cieniem i zachęca do odważnego stawiania czoła temu, co zwykle wypieramy. Każdy z nas ma swoje głęboko schowane tematy, które w jakimś momencie życia warto oswoić. Znajdują się tam też wszelkie lęki, które wypełzają w ciemności i zaglądają nam w oczy. Właśnie dlatego nie lubimy tego momentu, kiedy gaśnie światło, bo wszystkie potwory wychodzą spod łóżka. Warto przede wszystkim zrozumieć, czego się boimy i dlaczego, bo tylko wtedy jesteśmy w stanie odnaleźć skuteczne uzdrowienie.
Noc jako taka to przede wszystkim ukojenie. Przynosi nam odpoczynek i pozwala zregenerować siły przed kolejnym pracowitym dniem. Uważam, że to jest coś, co warto docenić. Z jednej strony lubię swoją pracę i kiedy dzień się kończy, to za każdym razem mam poczucie, że trochę za szybko. Ale z drugiej – uczciwie przyznaję, że człowiek, który tak jak ja ma swoje pasje, mógłby robić coś bez końca. Bogini Nyks przypomina, że nie wolno zaniedbywać cykli życia i odpoczynku. Dopóki jesteśmy młodzi, możemy góry przenosić i zarwana noc jest dla nas drobnostką bez znaczenia. Ale każda nieprzespana noc zapisuje się w naszym ciele kolejnym punktem, który odejmowany jest od długości i jakości naszego życia. Wartość zdrowia i dbałości o to zdrowie odkrywamy niestety z wiekiem. Ta mądrość przychodzi często za późno.
Odkąd sięgam pamięcią, każdej nocy śnię. Sny mam kolorowe, pełne ciekawej symboliki. Czasem przychodzą do mnie całe spójne opowieści. Nie – nie te zasłyszane czy zobaczone gdzieś w sieci. Moje własne, nigdzie nie publikowane i nadające się do nowej książki. Zawsze mnie to zastanawia, kto wymyśla nowe historie, kiedy ja śpię. Bogini Nyks jest doskonałym psychologiem, ponieważ poprzez sny pokazuje nam najważniejsze tematy do przepracowania, lęki do uzdrowienia i historie do zrozumienia. Ale czasem przyprowadza też do nas naszych bliskich zmarłych, którzy w sennym wymiarze wreszcie mogą się do nas uśmiechnąć, przytulic i zapewnić o tym, że jest im dobrze tam, gdzie są. To wielka i bardzo potrzebna magia – dla każdego z nas.
Czego mnie nauczyła Bogini Nyks? Rozumienia ciemności, której kiedyś nie lubiłam. Doceniania jej ciepła i miękkości. A przecież najpiękniejsze i najbardziej chyba bezpieczne miejsce na świecie to łono matki, w którym panują absolutne ciemności. Ciemność otula, jeśli na to pozwolimy. Ale też wymaga do tego mądrości i poziomu duchowego, który wznosi nas ponad niskie wibracje. Bo ciemność, którą zarządza Bogini Nyks, jest czymś innym niż „mrok” niskich, negatywnych energii. W obu przypadkach używamy tych samych słów, podobnych określeń, a to zupełnie inne światy. Bogini Nyks niesie miłość i troskę. Nie zajmuje się czarną magią. Ale widzę w niej „groźną manifestację”, która właśnie daje odpór temu wszystkiemu, co pochodzi z niskich wibracji. Uczy nas rozróżniania naturalnej czerni nocy od tego wszystkiego, co nam nie służy, uciekając przed światłem i ukrywając się pod płaszczem mroku.

PRZEKAZ OD BOGINI NYKS
Naucz się ufać ciemności nocy, która opiekuńczo otula Cię swoimi skrzydłami do snu. Zobacz w cieple nocy kojącą wszystko akceptację i ciszę, która kołysze z macierzyńską miłością w swoich ramionach. Doceń jej łaskawą moc zamykania oczu, bo kiedy gasną wszystkie światła, możesz całkowicie rozluźnić uścisk wszelkiego napięcia i odpocząć od wszystkich masek, jakie w ciągu dnia zakładasz. Noc przyjmuje Ciebie bezwarunkowo taką, jaką jesteś. Nie pyta. Nie ocenia. Nie sprawdza, czy umyłaś ręce. Nie zagląda Ci w oczy. Pozwala być sobą od początku do końca. Pozwala płakać, krzywić się i śmiać sama do siebie. Obdarza nieznanym nigdzie indziej bezpieczeństwem płynącym z tego, że nikt nie może Ciebie zobaczyć. Otacza ciemnymi murami przez które nie przedostanie się żaden lęk przed ludzkim osądem. Pozwala na każdą formę, jaką tylko zechcesz wyśnić i na wyrażenie każdej emocji w najbardziej oczywisty i sprawiedliwy sposób. Pomaga poukładać siebie w sobie, zebrać siły i przygotować na nadchodzący nowy dzień.
********
INNE PODOBNE ENERGIE – Nox, Hekate
Bogusława M. Andrzejewska