Bogini mądrości, sztuki, nauki, rzemiosła, a także wojny. Ponieważ słowa mądrość i wojna użyte w jednym zdaniu wywołują mój sprzeciw, dodam ważną informację: Bogini Atena patronowała walce słusznej i sprawiedliwej. Chociaż przedstawiana zwykle w zbroi, hełmie i z tarczą kojarzy nam się z walkiriami, to jej rola opiekuńcza związana z nauką i sztuką była zwykle o wiele istotniejsza, niż sama aspekt waleczności. Przypomnijmy, że obok Niej na Olimpie zasiadał gniewny i wojowniczy Ares, który nie unikał agresji i zaczepek. Patronował zatem walkom ekspansywnym. Z całą pewnością w starożytności wojny stanowiły jeden z najważniejszych czynników politycznych. Chyba nadal niektórzy tak postrzegają świat. Bardzo pomału dorastamy do rozumienia, że walka jest zaprzeczeniem zdrowego rozsądku, logiki i jakiegokolwiek rozwoju. To, z czym walczymy, zasilamy. A jeśli ktoś uważa, że istnieje jeszcze wojna obronna i ma ona jakikolwiek sens, to od razu sprostuję: nie. O pokój się nie walczy. Pokój się rozwija. Broni nas zawsze nasza własna energia.
Kiedy zaczęłam opisywać Boginie, zaczęłam od Bogini pokoju i co ciekawe – jest ona mało znana, podczas kiedy boginie i bogowie wojny są popularni i występują we wszystkich mitologiach świata. To pokazuje, że przez wiele wieków ludzie żyli i chyba żyją nadal w potrzebie szarpania się z innymi o wszystko. Ale też w strachu i rozwijaniu obronności przed zagrożeniem. Bogini Atena przekierowuje nieco uwagę na rozwój rzemiosła, sztuki i wiedzy. Fakt, że robi to w zbroi jest ciekawym symbolem. Z jednej strony zaprasza tych, którzy chcą walczyć do przekuwania mieczy na lemiesze, a z drugiej przypomina, że najlepsze, co można zrobić dla kraju czy społeczeństwa, to odłożyć miecz i rozwijać kulturę: uczyć się, odkrywać nowe metody produkcyjne i wprowadzać techniczne nowinki, aby poprawić komfort życia. Nie ukrywam, że bardzo mi się takie podejście podoba.
Dla mnie Bogini Atena była zawsze symbolem mądrości, a to jedna z najcenniejszych – moim subiektywnym zdaniem – jakości. Dla powietrznego znaku Bliźniąt, który reprezentuję, zdolności umysłowe są zawsze istotne. Bardzo cenię ludzi, którzy mają coś wartościowego do powiedzenia i szanują autorytety. Ubolewam nad zmianą priorytetów w świecie i jest mi zwyczajnie przykro, że wiedza nie cieszy się takim szacunkiem jak wygłupy „tiktokowych influencerów”. Nie przeszkadza mi radość i zabawa, nie przeszkadza mi śmiech, ale uważam, że na głowie stoi świat, w którym obnażająca się publicznie panienka zarabia więcej od naukowca, który opracował skuteczny lek na jakieś choróbsko albo nowy rodzaj urządzenia, które ułatwia życie. Przypuszczam, że Bogini Atena czuje się w tym świecie równie dziwnie, jak ja. Bo to trochę tak, jakby mądrość przestała w ogóle mieć jakąkolwiek wartość. Im głupiej, tym fajniej. Im bardziej prostacko, tym lepiej się zarabia i zdobywa większą popularność.
Czego mnie nauczyła Bogini Atena? Odnajdywania się w rzeczywistości, która nie jest moja. Jestem z innego świata, wiem to od dawna. Jestem Starą Duszą, która ma uczyć innych pokoju, miłości i wybaczenia. Przez wiele lat szarpałam się „walcząc” słowem, konstruktywną krytyką i tłumaczeniem z ludzkimi wyborami, które szły w kierunku pogardy, głupoty, nazizmu i destrukcji. Dzisiaj już nie walczę. Robię swoje, bo żadne tłumaczenie nie przekona nikogo, kto nie jest na to gotowy, kto nie dorósł do innego pojmowania świata. Dzisiaj robię swoje najlepiej jak potrafię. Pokazuję. Opisuję. Maluję słowem. Rozświetlam. Przybliżam. I zostawiam dla tych, którzy umieją odbierać sercem. Zrozumiałam, że nie jest moim zdaniem uzdrawianie świata, tylko zapalanie Światła. Mądrość płynie z serca, które wpuszcza do siebie to Światło, ale nie można go tam włożyć siłą.

PRZEKAZ OD BOGINI ATENY
Bądź sobą.
********
INNE PODOBNE ENERGIE – Minerwa, Saraswati, Sekhmet, Freja
Bogusława M. Andrzejewska