Bogini śmiechu, radości i tańca. Opowiada o niej piękna legenda. Kiedy Bogini Słońca Amaterasu obraziła się na swojego brata i schowała w jaskini, nikt nie był w stanie nakłonić jej do wyjścia i na Ziemi zapanowały ciemności. Wówczas Bogini Uzume wskoczyła na odwróconą beczkę i tupiąc głośno zatańczyła odsłaniając piersi i zsuwając w dół spódnicę. Jej taniec rozbawił setki boskich i duchowych istot, które zaśmiały się tak głośno, że zaintrygowana Bogini Amaterasu wyjrzała z jaskini, aby zobaczyć, co się dzieje. Oczywiście złapano ją i wyciągnięto na zewnątrz, a na świecie znowu zajaśniało słońce. W japońskiej kulturze Uzume jest przede wszystkim prekursorką tańca, który ma cieszyć i rozbawiać bogów i który wykonuje się podczas obrzędów. Ale ja widzę w tej niezwykłej historii zupełnie inną metaforę. Pokazuje ona, że radość i zabawa są drogą do światła. To przecież śmiech bóstw oglądających zabawny taniec Bogini Uzume wywabił z ciemnej jaskini Boginię Słońca i sprawił, że Ziemia wynurzyła się z ciemności. To moje pierwsze przesłanie od Bogini Uzume.
Radość rozjaśnia świat. Warto cieszyć się każdego dnia i bawić, kiedy tylko mamy na to przestrzeń. Nasze wewnętrzne dziecko z chęcią włączy się w takie działania. I to kolejna istotna nauka płynąca od Bogini Uzume – by dbać o równowagę pomiędzy powagą a śmiechem. Aby karmić swoje wewnętrzne dziecko lekkością i poczuciem humoru. Każdy człowiek potrzebuje radości i odprężenia. Ona nas uzdrawia, pozwala uwolnić nagromadzone w ciele rozmaite napięcia i sprawia, że życie nabiera blasku. Radość podnosi nam energię i pozwala działać z wyższego poziomu wibracyjnego. O zaletach pozytywnego podejścia do życia wie każdy, ale często zastanawiamy się nad metodami rozwijania go w sobie. Tymczasem najbardziej skuteczne mogą być sposoby oczywiste: poczucie humoru, żarty, zabawa, oglądanie komedii czy kabaretu. Doskonałe jest wszystko, co nas rozśmiesza. Ale pamiętajmy też o tańcu, który potrafi zmienić zastaną energię na świeży powiew siły.
Legenda o Bogini Uzume ma ciąg dalszy. W późniejszym czasie należała Ona do orszaku pewnego niebiańskiego księcia, któremu drogę zastąpił bardzo groźny olbrzym. Wszyscy się wystraszyli i znowu wydelegowano właśnie Ją, aby sprawdziła kto to i czego chce. Nieustraszona Bogini Uzume stanęła przed przerażającą postacią wesoła i ponownie zabawnie obnażyła piersi. Straszliwe bóstwo na widok roześmianej i epatującej kobiecością Bogini złagodniało i zaproponowało towarzyszenie orszakowi. Sarutahiko – bo tak nazywał się olbrzym – zakochał się w radosnej Bogini i w późniejszym czasie został jej mężem. I znowu przecudne przesłanie, które przypomina, że śmiech rozbraja największy gniew. Jeśli ktoś na Was krzyczy, spróbujcie go rozśmieszyć – to zakończy cały spór. Rozbawiony człowiek nie potrafi się złościć. Oczywiście w japońskich legendach są jeszcze ciekawe wątki erotyczne, a para Uzume i Sarutahiko jest uważana za parę bóstw fallicznych. Ale po szczegóły odsyłam do źródeł.
Czego mnie nauczyła Bogini Uzume? Uniwersalnego działania śmiechu i radości w każdej niewygodnej sytuacji. Śmiech rozładowuje napięcie, poprawia nastrój, podnosi energię, uzdrawia i pomaga nam poczuć się komfortowo. Jeśli tylko można obrócić w żart jakąś sytuację, to zawsze przynosi to profity. Radość jest potężną pozytywną siłą, z której warto korzystać za każdym razem i przy każdej okazji. Zapominamy o tym. Miałam taką refleksję któregoś dnia, że chociaż spędziłam normalny spokojny dzień, to w ogóle się nie śmiałam. Pracowałam w powadze, robiłam wszystko w powadze i w skupieniu. I to oczywiście jest w porządku, ale przecież można więcej. Można dać sobie dużą dawkę pięknej energii. Od tamtej pory codziennie śmieję się na głos oglądając żarty w sieci i staram się zawsze dać temu trochę uwagi. Doszłam do wniosku, że nie warto być poważnym od świtu do nocy. Lubię się śmiać i teraz pilnuję, aby zawsze znaleźć sobie coś zabawnego do obejrzenia lub poczytania i dbam o to, by śmiać się głośno z całych sił.

PRZEKAZ OD BOGINI UZUME
Bądź sobą.
********
INNE PODOBNE ENERGIE – Lalita, Aine, Kordelia, Oonagh
Bogusława M. Andrzejewska