Bogini Mnemozyna

Pamięć, język, poezja

Bogini pamięci, języka, nauki i poezji. Matka dziewięciu Muz, co automatycznie łączy tę niezwykłą Boginię ze sztuka i nauką. Nie bez powodu była przedstawiania z kagankiem symbolizującym moc umysłu i wiedzy. Pomimo że nie jest powszechnie znana, jest mi bardzo bliska. Zapewne dlatego, że patronuje poetom, którzy wzywali ją szczególnie wtedy, kiedy musieli coś wyrecytować. A ja chociaż rzadko wygłaszam coś z pamięci, to bezsprzecznie uważam się za poetkę. Udało mi się napisać sporo wierszy, które jak wiem od Czytelników bardzo się podobają. Bogini Mnemozyna pomaga nam zachować dobrą pamięć, ale przypomina, że należy ją trenować tak samo, jak każdy inny mięsień. Moja Babcia była w tym zakresie prawdziwą specjalistką dożyła 92 lat i do samego końca miała sprawny umysł, ponieważ stale dużo czytała i rozwiązywała krzyżówki. Podoba mi się takie podejście i na pewno zrobię, co w mojej mocy, żeby być podobnie aktywną.

Ogólnie cenimy sobie umiejętność zapamiętywania, ponieważ dzięki temu rozwijamy wiedzę i to jest oczywiste. Warto pamiętać nie tylko nazwy geograficzne, ale przydatne matematyczne wzory, podstawy biologii czy zasady języka polskiego. Pewnie nie każdy się ze mną zgodzi, ale poprawna pisownia i umiejętne używanie gramatyki świadczą o poziomie i kulturze człowieka. Jeśli ktoś ma klasę, to dba o poprawne pisanie i nie pozwala sobie na prostactwo w tym zakresie. To naprawdę nie jest wielki wysiłek i osiem klas szkoły podstawowej może nas wystarczająco przygotować. Wcale nie trzeba mieć doktoratu. Przyznam się, że kiedyś bardzo mi przeszkadzały teksty z rażącymi błędami ortograficznymi, bo świadczyły o ludzkiej niedbałości. To tak, jakby chodzić w brudnych ubraniach, zamiast je zwyczajnie wyprać. Dzisiaj nabrałam już nieco dystansu do tematu, głównie dlatego, by nie oceniać innych ludzi. To niepotrzebne. 

Najszybciej zapamiętujemy to, co wiązało się z silnymi emocjami. Nierzadko to traumatycznie bolesne historie. Każde zdarzenie w naszej historii czegoś nas uczy i te lekcje warto odrobić i zapamiętać. Ale niektóre trudne sytuacje potrafią nas też okaleczyć, jeśli na to pozwolimy. Z tego punktu widzenia zapominanie jest nie tylko wielkim darem, ale i mądrością. Nie wszystko trzeba pamiętać. Chociaż Bogini Mnemozyna pielęgnuje wspomnienia, to podpowiada też, by traktować je jak piękny ogród. Obok kwiatów zawsze pojawiają się chwasty, stare korzenie, kretowiska i kamienie. Usuwamy to, co zbędne, co przeszkadza w rozwoju wybranych kolorowych roślin. Sami decydujemy, co zostawiamy, aby grządki były śliczne i pełne harmonii. Nie wszystkiemu warto dawać uwagę. Myślę też, że czasem niepotrzebnie rozpamiętujemy stare krzywdy, bo domagamy się od życia zadośćuczynienia lub chcemy rozliczyć tych, którzy nas zranili. Niepotrzebnie. Liczą się tylko lekcje. Cała reszta to tylko scenografia, którą można spokojnie zapomnieć.

Czego mnie nauczyła Bogini Mnemozyna? Mądrego podejścia do wspomnień. Do świadomego wybierania i kolekcjonowania tych historii, które nas wzmacniają, budują i uzdrawiają. Każdy z nas takie posiada. Kiedy je przywołujemy, zasilamy energią dobro i tworzymy energetyczne podstawy do kolejnych pozytywnych doświadczeń. Im piękniejsze nasze myśli, tym lepsza przyszłość zostaje zaprogramowana dla nas. To ważne, by świadomie karmić się tym, co naprawdę korzystne dla nas. Nie warto natomiast odtwarzać minionego cierpienia. Zapamiętujemy wyłącznie lekcje, które przyniosło, a samo cierpienie powinno ulecieć z dymem zapomnienia. Spójrzcie na to w ten sposób: gdyby kobiety odtwarzały bez końca ból porodu, nie chciałyby rodzić kolejnych dzieci. Tylko dzięki temu, że zapominają o cierpieniu, dają życie kolejnym istnieniom. Pamiętajmy to, co dobre i piękne. Pozwólmy zgasnąć tym wspomnieniom, które nikogo nie cieszą.

 

 

PRZEKAZ OD BOGINI MNEMOZYNY

Piękno życia powstaje z tego, co niesie w sobie harmonię. Jesteś mozaiką swoich doświadczeń. Naucz się świadomie wybierać z nich najcenniejsze klejnoty i układać najwspanialsze wzory. Znajdź też w tym równowagę. Jesteś sumą swoich łez. One nawilżają glebę życia, aby zakwitły na niej kwiaty. Jest to możliwe tylko wtedy, kiedy łez nie ma za wiele, kiedy spadają jak poranna rosa wzruszeniem. Kiedy jest ich za dużo, korzenie przyszłości gniją i kwiaty obumierają. Zostaje tylko błoto. Nikt nie wygrał życia kąpiąc się w morzu swojej rozpaczy i bólu. Szczęście odnajduje się wyłącznie na drodze miłości i wybaczenia. Cierpienie może uszlachetnić tylko wtedy, kiedy rozumiesz jego przesłanie dla Ciebie. To zawsze indywidualna lekcja, której nie nauczysz się z żadnej książki. To Twoje życie i Twoje wspomnienia. Wybieraj te, które Cię karmią. Wyrzucaj te, które zabierają Ci radość istnienia.

********

INNE PODOBNE ENERGIE Muzy

Bogusława M. Andrzejewska

0
    0
    Twój koszyk
    Nie masz żadnych produktówPowrót do sklepu