Bogini Gaja

Ziemia, natura, płodność, macierzyństwo

Bogini płodności, urodzaju, macierzyństwa i natury. Matka Ziemia, która uosabia przyrodę i cykliczność, przemijanie, rodzenie i umieranie. Doskonale znana i obecnie najczęściej łączona z ekologią i poszanowaniem natury. Uczy nas, że wszyscy jesteśmy jednością z każdym kwiatkiem, listkiem, robaczkiem, zwierzątkiem. Przypomina, że dbałość o Ziemię to nasz najwyższy interes, a ekologia nie jest tylko modnym kaprysem. Wyrastamy jako część świata przyrody i chociaż często odcinamy się od natury w naszych cywilizacyjnych klatkach, to nie przetrwamy bez słońca, deszczu czy zielonych drzew produkujących tlen dla naszych płuc. W moim odbiorze największą troską Bogini Gaji jest dzisiaj właśnie ochrona planety przed nadmierną eksploatacją, bezmyślnym wycinaniem lasów, niszczeniem niektórych gatunków zwierząt lub roślin. Cały system jest spójny i harmonijny. Pozwala wszystkim żyć, żywić się i odradzać. Człowiek rozwijając swoje cywilizacyjne imperium masakruje ten układ i naraża ludzkie istnienie na katastrofę.

Ja na to akurat zwracam uwagę, ponieważ mnie to najmocniej porusza, ale są też inne aspekty w domenie Bogini Gai. Na przykład szacunek dla samego życia. Rzecz nie tylko w tym, by nie rozdeptywać wędrującej chodnikiem biedronki. Rzecz w tym, by doceniać własny dar istnienia. Budzić się każdego ranka w zachwycie nad każdym oddechem i dotykiem słonecznych  promieni na policzku. Cieszyć się każdym widokiem, zapachem i smakiem. Radować płynnością ruchów i spacerować w taki sposób, jakbyśmy swoimi krokami składali Matce Ziemi pocałunki. Jak dobrze jest żyć! Czy potrafimy to zauważyć? A może wcale nie dbamy o dar życia i zaniedbujemy zdrowie, zarywając noce, pijąc za dużo alkoholu, jedząc rzeczy nieświeże albo bez wartości odżywczych?  Czy pielęgnujemy dar naszego życia z wdzięcznością, czy przeklinamy i narzekamy przy każdej okazji, skarżąc się, że życie jest okrutne i niesprawiedliwe? Co ciekawe – wszelkie narzekanie cichnie w chwili, kiedy zbliżamy się do końca istnienia. Wówczas jesteśmy gotowi zapłacić każdą cenę za chociaż jeden dodatkowy dzień. Dopiero w takim momencie rozumiemy, że życie jest najcenniejszym darem na świecie.

Jest w tym wielka i głęboka mądrość świętości istnienia, której zwyczajnie nie zauważamy. Kiedy kochamy bez wzajemności, kiedy spotyka nas wielka krzywda, kiedy obserwujemy zło panoszące się na świecie – tracimy chęć do życia. W rozpaczy krzyczymy: „nie chcę tak żyć!”. Nie każdy oczywiście popada w skrajne samobójcze myśli, ale swoim podejściem tworzymy taką energetyczną matrycę, która staje w kontrze do naszych sił witalnych. Na poziomie subtelnym dokonujemy zamachu na siebie. Kiedy los się odwraca i humor poprawia, zapominamy o złych myślach. Ale one nie zapominają o nas. Ich energetyka zostaje zapisana w ciele emocjami. Bogini Gaja przypomina, że dbałość o życie, to nie obrażanie się na nie, kiedy nie przynosi nam tego, czego oczekujemy. To wierne, uczciwe kochanie swojego istnienia i czerpanie z niego z nieustającą radością. Życie często najeżone jest wyzwaniami, ale to nie zmienia faktu, że zawsze zasługuje na naszą miłość.

Czego mnie nauczyła Bogini Gaja? Że życie jest świętością, której się nie lekceważy. Ale też jest bezcenne dla całego wszechświata, pamiętajmy o tym. Doceniajmy to. Znękana tym, co robią ludzie i jak bardzo dalecy są od duchowości, miłości i światła, poczułam, że nie chcę tak żyć. Wtedy Bogini Gaja postawiła mnie na samej krawędzi istnienia. Nie od razu zrozumiałam swoją lekcję. Najpierw przyjęłam, że niepotrzebnie weszłam w gniew i pretensje do ludzi, przecież każdy jest we właściwym punkcie wzrastania. Pomyślałam, że Bogini Gaja uczy mnie, że wszyscy jesteśmy jednością i powinnam szanować suwerenne wybory drugiego człowieka. Potrzebowałam czasu, aby to wszystko zintegrować i dostrzec coś o wiele ważniejszego. Dopiero dzisiaj zrozumiałam, że Bogini Gaja nie uczy mnie dawania innym wolności, tylko kochania samej siebie tak mocno, by nigdy nie stawiać swojego życia na szali z powodu drugiego człowieka i tego, co robi. Pokazuje mi, że jestem tutaj dla siebie, a nie po to, by naprawiać czy uzdrawiać świat. Kiedy pokochamy siebie, świat sam się uzdrowi.

PRZEKAZ OD BOGINI GAJI

Twoje życie jest cudem. Twoje życie jest darem. Niesie w sobie mądrość przodków i wielu pokoleń ludzi, którzy dokładali iskry swojego istnienia dla Ciebie. To Twoje piękne dziedzictwo. Ciesz się nim najmocniej i najgłębiej, jak tylko potrafisz. Żyjesz dla siebie. Żyjesz dla miłości. Żyjesz dla radości. Nie trać swojej bezcennej energii na niepotrzebne negatywne emocje. Nie trać swojego wewnętrznego blasku na jałowe spory z innymi. Nie gub swojego światła na użalanie się nad drugim człowiekiem. Ty i Twoje życie to Twoja misja. Nie szukaj innej. Urodziłaś się, by żyć najpiękniej i najlepiej, jak to możliwe. Wszystko wokół to tylko hologramy, które próbują odwrócić Twoją uwagę od boskiej natury Twojego bytu. Nie spalaj się na darmo w szarpaniu ze światem. Czerp z niego pełnymi garściami, bo Ziemia, która Cię zrodziła, daje Ci tyle dobra, piękna i bogactwa, byś mogła stworzyć swój własny raj. Niebo jest w Tobie. Przynieś je do rzeczywistości i połącz z Ziemią, po której stąpasz.

********

INNE PODOBNE ENERGIE Mokosz, Kybele, Izyda, Demeter, Nerthus.

Bogusława M. Andrzejewska

0
    0
    Twój koszyk
    Nie masz żadnych produktówPowrót do sklepu