Bogini miłości, piękna, pożądania, płodności i kobiecości. Doskonale znana i uznawana za jedną z najpiękniejszych postaci. Dla mnie wszystkie Boginie są cudownie piękne. Uważam, że to wręcz definicja boginiczności, ale w kontekście Bogini Afrodyty na pewno warto wspomnieć, że jest ona w tym względzie absolutnie wyjątkowa i oczywiście patronuje kobiecej urodzie. Można zatem do jej symbolu odwoływać się wtedy, kiedy zależy nam na zewnętrznym – ale i wewnętrznym, który jest przecież ważniejszy – blasku. Wiele kobiet na przestrzeni wieków oczekiwało jej wsparcia, aby być bardziej atrakcyjną. A piękno promieniuje z serca i poczucia wartości, a nie z rysów twarzy, długich włosów czy zgrabnych nóg. Ponieważ jeśli przejdziemy do kwestii miłości, to prawdziwe kochanie również nie opiera się na urodzie. Jesteśmy kochane za to, co dajemy światu i partnerowi oraz za to, jak mocno kochamy same siebie.
Bogini Afrodyta przypomina, żeby dbać o samoocenę i uznawać własną atrakcyjność. Piękno kobiety rodzi się w tym momencie, w którym ona sama dostrzega swoją urodę i wdzięk. To przekłada się na naturalność. Nie ma nic niewłaściwego w makijażu czy innych formach upiększania – kobiety już w starożytności korzystały z różnych sposobów uwypuklania swojego piękna. Jednak granicą jest nieingerowanie w ciało. Jeśli kobieta ma potrzebę usunięcia szpecącej blizny, to w porządku, ale już wargi tak nadmuchane, że przypominają pyszczek glonojada obrażają naturę. Wypaczają urodę. Tak zwyczajnie są karykaturą piękna. Bogini Afrodyta chroni kobiecość, odwracając się od plastikowych lalek, które coraz mniej przypominają ludzkie twarze i kobiece ciała. To ślepa uliczka. Nie dajmy sobą manipulować komercyjnym firmom, które mają słowo „piękno” w nazwie. Spójrzmy uczciwie, że to co naprawdę ładne, jest w dużej mierze naturalne.
Bogini Afrodyta przyszła do mnie z tematem zupełnie zaskakującym – z tematem prawdziwej kobiecości, jakby uznała, że kwestie miłości i związków są tak szeroko omówione, że szkoda na nie czasu. Tymczasem prawdziwa kobiecość to wyjątkowy skarb, który sam w sobie zapewnia wszystkie inne aspekty – piękno, miłość, pożądanie, płodność. Jakoś tak się złożyło, że niosę w sobie ten dar od urodzenia – widać to w moim horoskopie. Czasem żartowałam nawet, że moja energia to 200 % kobiecości. Po prostu to manifestuję każdym ruchem, oddechem, uśmiechem. Mogę o tym spokojnie pisać, ponieważ jestem dzisiaj już starszą panią, więc moja moc sprowadza się do przekazywania tej wiedzy młodszym ode mnie. Z czego składa się kobiecość? Z naturalności. Z dostrzegania własnego piękna i wiary w siebie. Z traktowania swojego ciała jak świątyni, a seksu jak mistycznej rozkoszy, której nie rozdajemy na lewo i prawo. Z zauważania potęgi bycia bramą dla nowego życia. Z szacunku dla innych kobiet i rezygnacji z niepotrzebnej rywalizacji. To ostatnie chyba jest najważniejsze, ponieważ prawdziwa kobieta wspiera drugą kobietę, poprawia jej koronę i chroni jej związek jak swój własny.
Czego nauczyła mnie Bogini Afrodyta? Siostrzeństwa. Wspierania i chronienia kobiety przez kobietę. Bogini Afrodyta potwierdziła to, w co wierzę, odkąd przyszłam na świat – prawdziwa kobieta nie atakuje drugiej kobiety. Nie oczernia jej, nie okrada i nie pakuje się do łóżka żonatemu mężczyźnie. Kobiety zwykle za wszystko obwiniają mężczyzn, tymczasem prawda jest taka, że jeśli kobieta odmówi, to mężczyzna zrezygnuje. W każdym akcie zdrady to kobieta krzywdzi drugą kobietę, bo to ona decyduje i niestety często świadomie brnie w coś paskudnego, kiedy chcąc się dowartościować rozbija cudzy związek. Bogini miłości stawia na uczciwość i świętość siostrzeństwa. Zachęca do tego, by w nowym świecie rozwijać piękno tej prawdziwej kobiecości. Tej naturalnej, lojalnej, w której kobieta nie rani żadnej innej kobiety.

PRZEKAZ OD BOGINI AFRODYTY
Kochaj siebie w najpiękniejszy sposób. Im bardziej kochasz siebie, tym więcej dobra przyciągasz. Tym bardziej ufasz sobie i swojej mocy. Dostrzegaj swoje odbicie w oczach każdej kobiety, którą spotykasz. Dostrzegaj w niej Boginię, którą sama jesteś. Czerp inspirację i dziel się swoją mądrością z innymi kobietami. Razem macie wielką moc uzdrawiania świata i zabarwiania go najpiękniejszymi jakościami. Kiedy tworzycie krąg wsparcia, ziemia się trzęsie. To najpotężniejsza kobieca magia – siostrzeństwo. Uznawanie drugiej kobiety jako przejawionego piękna i dobra. Nie jako rywalki, ale jako przyjaciółki i siostry, z którą wspólnie można przenosić góry. Nieś dobro wszystkim istotom, które przejawiają kobiecą energię. Niech potęga kobiecości wzrasta i ogarnia świat płomieniem miłości, współczucia i uzdrowienia. Łącz się najpiękniejszymi energiami z każdą kobietą, która staje na Twojej drodze. Niech Twoja bezwarunkowa miłość oczyszcza wszystko, co nie służy najwyższemu dobru ludzkości.
********
INNE PODOBNE ENERGIE – Wenus, Freya, Inanna, Isztar, Hathor, Benzaiten
Bogusława M. Andrzejewska