Urodzeni w marcu

Wibracja marca jest jedną z piękniejszych, ponieważ Trójka reprezentuje radość, szczęście, zabawę, lekkość, flirt i ogólnie rzecz biorąc same przyjemności. Dlatego też urodzeni w marcu mają ten przywilej, że ich pierwszy cykl obejmujący okres do 28 roku życia zapowiada piękne, radosne dzieciństwo, rozwijanie talentów i mnóstwo wesołego towarzystwa dookoła. Jednak wiem doskonale, że żadna liczba nie jest w stanie objąć tak długiego okresu. To tylko pewne tło i nie u każdego ta wypełniona szczęśliwością liczba zagwarantuje pomyślność.

Warto pamiętać, by do analizy Diamentu Życia podchodzić z pewnym dystansem. W ciągu jednego miesiąca doświadczamy wszystkich wibracji – jednych intensywniej, innych słabiej – zależnie od indywidualnego portretu i karmicznych programów. W ciągu roku dzieje się jeszcze więcej, chociaż energia roku osobistego dominuje nad innymi. Kiedy jednak mówimy o znacznie większych przedziałach czasu, takich jak cykle, nigdy nie zostaną one zdominowane wyłącznie przez jedną liczbę. Aczkolwiek z całą pewnością będzie ona wyraźnie widoczna.

Wśród szczęściarzy marcowych dominują osoby spod znaku Ryb. Łagodne, introwertyczne, uduchowione, często żyjące w swoim własnym wewnętrznym świecie. Wibrację trzy wykorzystują głównie do otaczania się pięknem i rozwijania rozmaitych artystycznych zdolności. Szczególnie u kobiet urodzonych w marcu widać urok, czar, delikatność i taki zmysłowy wdzięk charakterystyczny dla trójki. Wiele pań spod tego znaku posiada niezwykłe duże i wyraziste oczy, które potrafią niejednego zachwycić.

Ostatnia dekada marca to znak Barana, który w moim odbiorze o wiele bardziej harmonizuje z taką wibracją. Roześmiane, pogodne, chętne do zabawy Barany to dla mnie trochę takie „wieczne dzieci” jak Piotruś Pan. Lubią cieszyć się życiem, biec do przodu, otaczać się innymi i ze spontaniczną lekkością realizują wiele trójkowych cech. Trójka lubi dużo mówić i chce mieć wokół siebie zainteresowanych słuchaczy. Nie zawsze pasuje do to osób spod znaku Ryb, natomiast często do towarzyskich Baranów. Przypomnę jak zawsze, że mówię o archetypach. Wystarczy, by Ryby miały ascendent np. w Bliźniętach i buzia im się nie zamyka, co czyni je idealnymi reprezentantami wibracji trzy.

W numerologii karmicznej liczba miesiąca oznacza karmę duchową i największy talent. Trójka obdarza wieloma twórczymi talentami, które można z powodzeniem rozwijać, osiągając sławę i samospełnienie. Mamy tutaj bardzo często energie głęboko artystyczne, które zasilone odpowiednimi wibracjami w portrecie będą pięknie się realizować. Czasem to tylko zmysł estetyki, poczucie piękna i wyrafinowany gust. Nie każdy urodzony w marcu staje się automatycznie artystą. Jednak u większości kobiet z tego miesiąca, szczególnie u Ryb, widzę wyszukaną elegancję i dbałość o każdy detal w wyglądzie. To dość znamienne.

Trójka obdarza optymizmem i radością życia. Przynosi dobry humor i poczucie spokojnego zadowolenia. To wielki kapitał, jeśli spojrzymy z perspektywy rozwijania prosperującej świadomości, ponieważ dar cieszenia się każdą chwilą może przekładać się na przyciąganie szczęśliwych okoliczności i dobrostan we wszystkich obszarach egzystencji. W sensie karmicznym mamy tutaj też świadomość emocjonalną i umiejętność rozwijania emocjonalnej inteligencji. Jeśli umiemy mądrze zarządzać emocjami to także wpływa pozytywnie na kreowanie rzeczywistości, w tym zwłaszcza na zdrowie.

Urodzeni w marcu to osoby, które przynoszą na Ziemię umiejętność poszanowania zasad moralnych. A przede wszystkim głęboko pojmują rolę i wagę kobiecości. Kobieca energia nie jest gorsza ani lepsza od męskiej, ale jest inna. Aby pełnymi garściami czerpać dobro z tej jakości należy ją przyjmować świadomie. Dla kobiet to szacunek do siebie i postrzeganie siebie jako portalu, przez który przychodzi na Ziemię nowe życie. To docenianie świętości swojego ciała. Dla mężczyzn to rozumienie kobiecej istoty i chronienie jej jako źródła, z którego można pobierać dla siebie uzdrawiająca energię.

Trójka przynosi urodzonym w marcu zdolności prosperującej świadomości – bogactwo, hojność, umiejętność przyciągania i pomnażania pieniędzy, zdolności do zarabiania i wyczuwanie, gdzie te pieniądze czekają na nas. Uczy rozumienia energii finansowej i mądrego zarządzania własnymi wibracjami w taki sposób, by zawsze doświadczać dobrobytu. To nauka tworzenia bogactwa materialnego i obfitości oraz budowanie równowagi między duchem a materią.

Lekcje i wyzwania dla urodzonych w marcu to nieumiejętność wykorzystania swoich darów. W pewien sposób wszystko, co dostajemy ma dwie strony i kazdy człowiek samodzielnie wybiera, którą chce realizować. Inaczej mówiąc – wyzwania przychodzą wtedy, kiedy człowiek nie rozumie i nie docenia tego, co dostaje. W praktyce to może być wyrachowanie, wyłudzanie, oszustwa, czyli chciwość i materializm, które pogrążają człowieka w głębokiej frustracji nawet wtedy, kiedy niczego mu nie brakuje. Można zatem być bogatym i nieszczęśliwym, co czasem powoduje też wpadnięcie w błędne koło strat, kiedy Prawo Przyciągania odpowiada na trudne emocje.

Kolejne wyzwanie to pesymizm i czarnowidztwo, które finalnie prowadzą do nieszczęśliwych okoliczności, kiedy wszechświat odpowiada wszystkim tym, czego człowiek najbardziej się obawia. To ciągłe narzekanie i przewidywanie najgorszych możliwych scenariuszy. Ogólnie smutne życie, które jest niejako kwestią wyboru i rezygnacji z daru radości i optymizmu. To zawsze my decydujemy, czy będziemy śmiać się czy płakać. Chociaż wpływają na to też indywidualne wibracje w portrecie. Jednemu łatwiej przychodzi optymizm, innemu smutek. Wszystko zależy od harmonii w potencjale.

I ostatnia karmiczna lekcja dotyczy problemów z rozumieniem i traktowaniem kobiecości. Dla mężczyzn to najczęściej pogarda wobec kobiet, traktowanie ich jak gorszego gatunku. Dla kobiet to brak rozumienia, jak piękną świątynią życia jest ich ciało. W praktyce mogą pojawić się takie trudne doświadczenia jak wyuzdanie, prostytucja, manipulacja seksualna, rozwiązły tryb życia. Wszystko to sprowadza się do braku szacunku dla swojego ciała. Jednak jeśli spojrzymy głębiej, widzimy w tym kompletne nierozumienie potęgi i mocy kobiecości, która jest traktowana wyłącznie jako coś materialnego do pokazania i popisania się przed innymi. Podkreślam ten aspekt, ponieważ widzę często młode cudne kobiety, które rywalizują z innymi tak, jakby były tylko ładnym ciałem. I niczym więcej. Dotyczy to w zasadzie wszystkich liczb i wszystkich znaków.

Jak zawsze to my decydujemy, jaka drogę wybieramy. Żadne liczby nie przesądzają o tym, jak finalnie będzie wyglądać nasze życie. Stojąc przed lustrem możemy przecież wybrać pogardę dla siebie lub miłość do siebie. Możemy wybrać moralność lub rozwiązłość. Poza nielicznymi długami karmicznymi nikt nas do niczego nie zmusza. A na koniec przypomnę jeszcze, że obecnie dysponujemy takimi narzędziami jak Harmonizacja Numerologiczna, która pomaga poukładać wibracje w portrecie w najbardziej optymalny sposób. Taki, który wspiera nasze dary i pozwala pozytywnie się realizować.

 

 

Bogusława M. Andrzejewska
Bogusława M. Andrzejewska

Promotorka radości i pozytywnego myślenia, trenerka rozwoju osobistego i duchowa nauczycielka. Pisarka i publicystka, Redaktor Naczelna elektronicznego magazynu „Medium”. Autorka wielu poradników rozwoju. Astropsycholog i numerolog oraz konsultantka NAO. Prowadzi szkolenia na temat wiedzy duchowej i prosperity. Pracuje z Aniołami, robi odczyty w Kronikach Akaszy. Jest nauczycielką Reiki i miłośniczką kryształów, kotów oraz drzew. W wolnym czasie pisze wiersze.

Artykuły: 729
0
    0
    Twój koszyk
    Nie masz żadnych produktówPowrót do sklepu