Wibracja naszego miesiąca urodzenia pojawia się przede wszystkim w Diamencie Życia jako wartość pierwszego cyklu – formującego. Luty pokazuje, że w dzieciństwie i w młodości, czyli do 28 roku życia podlegamy liczbie dwa, która reprezentuję między innymi potrzebę współpracy i współdziałania. Dla urodzonych w drugim miesiącu roku ważne są szczególnie związki, tutaj dużo się dzieje i wyzwala w ludziach mnóstwo rozmaitych emocji. To nie jest łatwy cykl, ponieważ Dwójka bywa często rozhisteryzowana, przewrażliwiona i zagubiona. Toczy walki z rodzeństwem i znajomymi albo też podporządkowuje się w pokorze, pozwalając na to, by inni ją wykorzystywali.
Oczywiście nie musi tak być. Położenie nacisku na rodzinę i małżeństwo pomaga odnaleźć właściwą drogę do przepracowania swoich lekcji. Poprzez miłość bezwarunkową do samego siebie uczymy się patrzeć na drugą osobę z kochaniem, współczuciem i rozumieniem. Dostrzegamy swoje odbicie w cudzych oczach i pojmujemy prawdziwe oblicze Jedności. W praktyce życie zmusza nas do rozwijania tolerancji i rozumienia drugiego człowieka. Uczymy się akceptacji ludzkiej odmienności. Jeśli mamy niskie poczucie wartości, to czasem możemy doświadczać poczucia odrzucenia i rozczarowania lub wielkiej, ale niespełnionej miłości. Wszystko zależne jest od naszych wewnętrznych wzorców i poziomu kochania siebie. Ważna będzie inteligencja emocjonalna i umiejętność radzenia sobie z emocjami.
Może to być też okres uczenia się czerpania satysfakcji z działania w większym zespole. Rozmaite spółki i metody działania w grupie mogą być szczególnie ważne. Warto nauczyć się dzielić, troszczyć o innych, ale i dawać energię mądrze, we właściwym miejscu i czasie, dbając o harmonijną wymianę. Rozwijamy tolerancję, takt, szacunek dla drugiej osoby i umiejętność ustępowania, kiedy to konieczne oraz ćwiczymy dar wybaczania. To ostatnie jest szczególnie ważne, ale też niełatwe dla osób urodzonych w lutym.
Pierwsze dwie dekady są pod panowaniem Wodnika. To ciekawy znak o otwartym umyśle i niebanalnej inteligencji. Cechuje go też otwartość na nowe, odwaga i zamiłowanie do szaleństwa w towarzystwie. Ten znak lubi ludzi, ale bywa także złośliwy, okrutny i nie umie wybaczać. Archetypowo oczywiście – jeśli nie posiada w horoskopie planet w znakach wodnych – bywa mściwy i egoistyczny. Piękne cechy Dwójki przyjmuje tylko wtedy, kiedy jest milo, przyjemnie i można się dobrze bawić. Jeśli ktoś zadziała wbrew oczekiwaniom Wodnika, to niech nie liczy na tolerancję czy jakiekolwiek zrozumienie.
Ostatnia dekada lutego to wrażliwe i delikatne Ryby, których charakter lepiej pasuje do subtelności Dwójki. Tutaj mamy prawdziwą otwartość na drugiego człowieka, współpracę, szacunek, łagodność, ustępliwość, życzliwość. Znak Ryb nie ma problemu z wybaczaniem i potrafi z każdym współpracować. W przeciwieństwie do Wodnika bywa nieco zamknięty, więc wiele osób spod tego znaku woli samotność od zabawy w towarzystwie. Ryby mają bogaty świat wewnętrzny i doskonale czują się same ze sobą. Pod tym względem trudno im realizować dwójkowy nakaz współdziałania z innymi. Zdecydowanie Ryby są też bardziej emocjonalne niż Wodniki, więc i ten obszar realizacji będzie dla nich większym wyzwaniem.
W numerologii karmicznej liczba miesiąca oznacza karmę duchową i największy talent. Bez wątpienia najważniejszym darem urodzonych w lutym jest duża intuicja i dostrzeganie tego, co niedostrzegalne dla innych. Zwykle są to osoby, które w poprzednich wcieleniach rozwinęły dar odbioru pozazmysłowego i w aktualnym życiu mogą świadomie pracować z wiedzą duchową i uzdrawianiem innych ludzi. Ważne, by uwierzyły w swoje możliwości i umiejętności. Posiadają bowiem wyjątkowy talent, który może pomóc zmieniać świat na lepszy. Z tego punktu widzenia to nawet pewna istotna misja, którą można realizować nie tylko poprzez same duchowe tematy, ale też poprzez psychologię, socjologię czy etykę. Praca z ludźmi może być dla urodzonych w lutym prawdziwym sukcesem.
Drugi dar, ale też i misja, to rozumienie kobiecej roli we wszechświecie. Oczywiście obie płci są jednakowo wartościowe, jednak każda wnosi do świata zupełnie inne jakości. Teraz jest szczególny czas, kiedy po wielu wiekach patriarchatu otwieramy się na pewną równowagę i docenianie pięknej żeńskiej energii. O kobiecości można pisać całe książki, ja tylko zwrócę uwagę na jeden aspekt. Kobieta jest świętą bramą, przez którą przychodzi na Ziemię życie. W tym pojmowaniu kobieta powinna nauczyć się szanować samą siebie, doceniając kim jest w istocie. To po pierwsze wyjście spod władzy mężczyzny i ustawienie siebie obok niego, na równym poziomie.
Po drugie – to uszanowanie swojego ciała. Niektóre Wodniki niosą karmiczne zapisy źle pojętej wolności, która wyrażana bywa w częstej zmianie partnerów i przypadkowych, rozrywkowych związkach. Rzecz nie w monogamii – żyjemy w czasach, w których przerabiamy swoje lekcje z wieloma partnerami. Jednak ważna jest świadomość swojej wartości i wyjście poza lekkomyślne oddawanie własnego ciała. Takie podejście jest ranieniem samego siebie i uszkadza kobiecą energię. To nie jest wolność, tylko branie na siebie karmicznych śmieci. I znowu osoby spod znaku Ryb nie mają z tym problemu, jakby czuły swoją prawdziwą wartość mocniej niż Wodniki. Przypomnę – mówię tutaj tylko o archetypach astrologicznych, nie o żywych ludziach, proszę w żadnym wypadku nie brać tego do siebie.
Mężczyźni urodzeni w lutym mają za zadanie nauczyć się dostrzegać magię kobiecości i w wybrany przez siebie sposób wspierać partnerkę, matkę, siostrę czy przyjaciółkę tak, aby mogła bezpiecznie rozkwitać. To zawsze przynosi korzyść mężczyźnie, jeśli zadba o równowagę pomiędzy dawaniem i braniem. Anima i animus wzajemnie się uzupełniają i obdarzają różnymi jakościami. Nie jest to zatem stawianie kobiety na jakimś piedestale, tylko w gotowości do przyjmowania i ofiarowywania.
Lekcje dwójki to też współdziałanie, tolerancja i rozumienie drugiego człowieka – także mężczyzny, przyjaciela, współpracownika. To też łagodność, wrażliwość, opiekuńczość, życzliwość dla świata. To szacunek dla wszystkich ludzi i innych żyjących istot. Jedni lepiej sobie z tym radzą inni gorzej. Kiedy wyzwania przerastają urodzonego w lutym, wchodzi w pogardę i chęć poniżania drugiego. Może to robi nawet ze zwykłej zawiści. Żyje w dystansie do świata i ludzi albo się ich boi. Mężczyzna może stać się mizoginem. Kobieta – nimfomanką skaczącą od partnera do partnera.
Inna nieodrobiona lekcja to materializm – także ten związany z chciwością do pieniędzy. Czasem bierność i lenistwo, połączone z roszczeniami wobec świata. Ponadto niechęć do duchowości. To człowiek, który wyśmiewa wszystko, czego nie może zważyć lub zmierzyć. Nierzadko towarzyszy temu ślepa wiara w naukę, a innym razem zwykła ignorancja. Bywa to także wynikiem lęku przed nieznanym lub świadomym wyborem drogi, w której szuka się przede wszystkim pieniędzy i wymiernego zysku, gardząc wyższymi uczuciami. A wszystko jest często mocno przyprawione – co dość naturalne przy wibracji dwa – dużą dawką trudnych emocji i wielką wrażliwością.







