Dlaczego na świecie jest tak dużo różnorodności i dlaczego ludzie czasami sprzeciwiają się prawdom, które obiektywnie rzecz biorąc są całkowicie słuszne? Ludzie miewają bardzo różne zdania, nawet w takich kwestiach, które wydają się być jednoznaczne, a jednak nie są, tak jakby każdy człowiek żył w innym wymiarze rozumienia i pojmowania sensu istnienia. I tak jest w rzeczywistości. Jest to spowodowane przede wszystkim różnorodnością programów rozmaitych dusz. Nie wszystkie dusze przychodzą tutaj na ziemię po to, żeby przytakiwać temu, co już dawno zostało wymyślone, ustanowione i potwierdzone. Niektóre dusze przychodzą właśnie po to, aby sprzeciwiać się zastanemu porządkowi rzeczy, ale przychodzą też po to, aby podważać to, co wydaje się oczywiste, ponieważ nic nigdy do końca nie może być oczywiste. Ponadto każdy człowiek musi też w głębi swojego serca rozważać wszystkie za i przeciw, nawet w tych kwestiach, które wydają się być takie jednoznaczne. Nawet w kwestiach wiary. Bo przecież i wiara bywa czasami podważana. I wiara staje pod znakiem zapytania, kiedy człowiek doświadcza skrajnych wydarzeń. Właśnie dlatego są te wszystkie skomplikowane doświadczenia, aby człowiek umiał podejmować decyzje niezależnie od tego, czego doświadcza.
Zwróćcie proszę uwagę, że wszystkie prawdziwe odpowiedzi znajdują się w głębi człowieczego serca. Oznacza to, że są one niezależne od zewnętrznych sytuacji. Te sytuacje zmieniają się czasem ekstremalnie właśnie po to, żeby człowiek zwrócił uwagę do wnętrza, żeby opierał się na prawdzie, która drzemie w głębi jego serca. Jeśli zwracamy uwagę tylko na zmieniające się okoliczności, to możemy zmieniać zdanie każdego dnia, a nawet co godzinę. Człowiek musi umieć odnaleźć w sobie siłę światła, która utrzymuje go na prawdziwej ścieżce, na tej ścieżce, która jest dla niego najlepsza. Aby odkryć swoją istotną prawdę, trzeba umieć sięgać do serca, trzeba umieć słyszeć jego głos. Aby się tego nauczyć, człowiek musi konfrontować się ze zmieniającymi się okolicznościami, ale musi też konfrontować się z rozmaitymi, zaprzeczającymi sobie opiniami innych ludzi. Dopiero wtedy, kiedy słyszy kilka różnych opinii i każda prowadzi w inną stronę, dopiero wtedy człowiek rozumie, że musi słuchać sam siebie. Gdyby wszyscy mówili jednym głosem, nikt nie szukałby swojej prawdy, po prostu powtarzałby jak automat to, co mówią wszyscy.
Prawdziwe życie nie polega na powielaniu wzorców, nie polega na powtarzaniu teorii, nie polega na ślepej wierze w to, co mówią inni. Dlatego też wszelkie prawdy muszą być podważane, a najmocniej są podważane przez zdanie innych ludzi, tych, którzy przychodzą i krzycząc głośno pokazują nam, że uważają inaczej, że jesteśmy w błędzie, że się mylimy. I zobaczcie, tu właśnie ukrywa się druga ważna lekcja. Kiedy zastanawiamy się, czy mamy rację, to zadajemy sobie jednocześnie pytanie, czy wierzymy w siebie, czy wierzymy sobie samym, czy jesteśmy wystarczająco inteligentni, by zaufać w to, co czujemy. Każdy człowiek przechodzi taką ścieżkę, na której rozwija miłość do siebie i zaufanie do siebie. Nie odnajdzie tego zaufania, powtarzając to, co mówią inni. Odnajdzie to zaufanie właśnie wtedy, kiedy słysząc zupełnie odmienne treści, pozostaje przy swoim przekonaniu i wierzy w to, co czuje w głębi swojego serca. To głębokie rozpoznanie własnej wartości, to głębokie zaufanie w swoją moc i siłę sprawczą, ale to też umiejętność rozpoznawania swojej własnej prawdy, która drzemie w głębi serca każdego człowieka.
(spisała – Bo Andrzejewska)







