Na szmaragdowo złotym promieniu Archanioła Rafaela pracuje kobieca manifestacja pięknej anielskiej siły Archaii Mareia. Jak każda Archaii ma wiele imion. Często nazywana jest Archaii Virtue czyli po polsku Cnota albo Archaii Ufności. Ale czasem pojawia się również określenie dotyczące wyjątkowej jakości: Archaii Dobroć. To charakterystyczne, że właśnie żeńskie wersje Archaniołów reprezentują wspaniałe boskie cechy takie jak: Wiara, Miłosierdzie, Łaska, Czystość, Cierpliwość czy Nadzieja. Męscy odpowiednicy noszą po prostu pewne imiona, które nikomu z niczym nie musza się kojarzyć. Kobiece energie odnoszą się do tego, czego najczęściej poszukujemy.
Dobroć jest jedną z największych i najpiękniejszych cech, o których w dzisiejszym konsumpcyjnym świeci zupełnie się zapomina. To nie oznacza, że ludzie nie są dobrzy. Oczywiście są. Jest wiele osób, które spontanicznie reagują z dobrocią serca na skomplikowane sytuacje. Nierzadko spotykamy też ludzi, zwłaszcza w starszym pokoleniu, które w codziennym swoim życiu wybierają dobro. Bo tak zwykle funkcjonują, tak są przyzwyczajone i traktują to, jako coś zupełnie oczywistego. A prawdziwa dobroć jest właśnie taka – naturalna, niewymuszona jak oddychanie.
Kiedy byłam dzieckiem, pokazywano mi, że należy być dobrym człowiekiem. Pomagać, dzielić się, okazywać życzliwość, postępować tak, by nikogo nie ranić. Dobroć i serdeczność zawsze były ważniejsze od pieniędzy, awansu czy sławy. To było oczywiste. Rzecz jasna trochę zderzyłam się w dorosłości z ludzką bezwzględnością, bo nikt nie uczył mnie wysokiej samooceny i asertywności. Dzisiaj już wiem, że jedno z drugim może iść w parze, bo kiedy kochamy siebie i swoją dobroć rozciągamy również na swoja własną istotę, to zło nas omija. Wcale nie trzeba być cynicznym i bezwzględnym, by przetrwać.
Archaii Mareia pojawia się w ziemskiej rzeczywistości dopiero wtedy, kiedy ludzka świadomość podnosi się do pewnego poziomu, z którego jest w stanie zrozumieć jej przesłanie. Po pierwsze – to otwarcie na moc kobiecości poprzez wyjście z zaklętego kręgu patriarchatu, który nie umiał docenić kobiecej potęgi i nie zauważał, że kobieta wcale nie jest gorsza od mężczyzny. Jest inna. Kobiecość wnosi do świata skarby, których nie posiada żaden mężczyzna. Wiele wieków musiało minąć, zanim ludzie zaczęli rozumieć, że obie płcie są jednakowo cenne. Nadal wiele umysłów jest na tę ponadczasową mądrość zamkniętych.
Po drugie – Archaii Mareia pokazuje, że bezpiecznie jest być dobrym, kiedy rozumiemy Prawo Przyciągania i stosujemy świadomie jego zasady. Bo – jak wspomniałam wyżej – dobro zdewaluowało się w naszym świecie głównie dlatego, że ustawiało dobrych ludzi w roli ofiar, nad którymi znęcali się ci bardziej cyniczni i bezwzględni. Powstało przekonanie, że aby przetrwać, trzeba wyzbyć się sumienia i iść „po trupach” do celu. Niegdyś była to walka na miecze, dzisiaj bronią jest władza i związane z nią wpływy. Często pieniądze. Czasem media. Zmieniła się scenografia, a dobro nadal ustępuje złu z pochyloną glową.
Tymczasem prawda, z którą przychodzi Archaii Mareia pokazuje, że potęga dobra jest większa niż wszystkie siły mroku razem wzięte. Jednak by tego doświadczyć, trzeba świadomie korzystać z wiedzy o energii i stosować Zasadę Lustra. Tworzyć dobro w sobie i poprzez wypełniającą pole energetyczne jakość przyciągać do swojego życia same najlepsze zjawiska, wydarzenia, przedmioty i przede wszystkim innych dobrych i życzliwych ludzi. W świecie Aniołów oczywistością jest, że z nikim i z niczym nie walczymy. To, czego pragniemy – tworzymy w sobie i jak magnes przyciągamy do siebie takie same jakości. Proste. I całkowicie wolne od jakiegokolwiek wojennego aspektu.
Patriarchalne przedstawienie Archaniołów, to rycerze w zbrojach, często z mieczem, jak Archanioł Michał. Tak w starym świecie postrzegano dobro – jako honorowego rycerza, który staje w obronie słabszych. Nowa era – świat miłości i światła – zaprasza do stwarzania lepszej rzeczywistości przez każdego człowieka. Archaii przychodzą, by pokazać ludziom ich sprawczą moc. Każdy może czynić dobro, dzielić się wiarą, łaską, miłosierdziem czy nadzieją. Wymaga to jednak nauki o tym, jak te jakości rozwijać w sobie. A przede wszystkim wymaga to świadomości, by nie bać się, że bycie dobrym człowiekiem uczyni z nas ofiarę przemocy zła, którego ciągle na świecie jest dużo. Najlepszą tarczą przed doświadczaniem cierpienia jest miłość do samego siebie i wysoka samoocena. Stary świat tego nie wiedział i nie rozumiał. Zamiast Archanioła z mieczem pojawiają się przed nami pełne miłości Archaii, aby nauczyć nas tego, co najcenniejsze.
Archaii Mareia pracuje na szmaragdowym promieniu uzdrawiania. Może zatem uzdrawiać wszystko, przede wszystkim materię. Jest patronką zarówno terapeutów i lekarzy, jak i wszystkich ludzi działających w obszarze naszego dobrego samopoczucia i dbałości o ciało. Można polegać na niej w rozmaitych trudnych problemach związanych z chorobami czy niedołężnością. Uzdrawiać można także sytuacje – w pracy, w domu, w relacjach, w przyjaźni. Jak każdy Archanioł również Archaii działa wszechstronnie i ma moc oraz możliwości niesienia pomocy w rozmaitych sprawach, które są dla nas bolesne.
Archaii Mareia posiada też moc władania finansami i może wspierać swoim światłem nasze prośby dotyczące pieniędzy. Opiekuje się Dewami, które troszczą się o finansową energię i prowadzi do świadomej pracy nad tworzeniem obfitości. Szmaragdowo Złoty promień dotykając materii zarządza nią poprzez moc naszego sprawczego umysłu. Kiedy osiągamy odpowiedni poziom świadomości, materia poddaje się plastycznie naszym oczekiwaniom. Ludzkość jest ciągle w trakcie nauki – w moim odbiorze to dopiero podstawówka i nauka stawiania liter. Ale zanim się obejrzymy, rozwiniemy swoje postrzeganie rzeczywistości w sposób, który będzie w stanie stwarzać nowe światy.
Na koniec chcę jeszcze zwrócić uwagę, że Archaii to piękna kobieca energia, która przytula nas z macierzyńską czułością. Kiedy jest nam szczególnie ciężko, w jej ramionach odnajdziemy wsparcie, pocieszenie i otarcie łez. Bez oceniania. Akceptujące i kochające. Czasem tego właśnie najbardziej potrzebujmy – móc się wypłakać i wiedzieć, że jesteśmy dobrzy tacy, jacy jesteśmy. W mądrych przekazach od dawna mówi się o pełnych miłości Aniołach, które ocierają nasze łzy i zamykają nas w ramionach. Dlatego też większość obrazów przedstawia Anioły jako piękne kobiety o współczującym spojrzeniu. Zawsze czuliśmy tę macierzyńską miłość i tę opiekę, którą cudownie uosabia kobieca wersja Archaniołow.







