Anielska kobiecość

Aniołowie i Archaniołowie nie są ludźmi i nie posiadają płci jak człowiek. Ale Aniołowie manifestują się zarówno jako piękne kobiety ze skrzydłami, jak i w postaci mężczyzn. Ta ostatnia wersja to najczęściej Archaniołowie i w tym przypadku często są w zbroi. Piszę o manifestacji, a nie o przedstawianiu w sztuce, bo moim zdaniem taka właśnie jest kolejność. Wiele osób już setki lat temu miało zaszczyt i przyjemność widzieć takie manifestacje, stąd też nawet średniowieczne obrazy nadawały Aniołom ludzkie cechy. Jest to niezaprzeczalny ukłon Kochanych Aniołów względem ludzkości. Kiedy z jakiegoś powodu się pokazują, to robią wszystko, aby nas nie straszyć i jeszcze więcej, aby ich przekazy były dla nas zrozumiałe.

W istocie nie mają ciała, chociaż mogą uformować każde. Być może odwiedzają nas w ciele psa lub kota albo motyla? Mogą być tęczą albo kolorową iskierką, cieniem na firance czy złotym orbem. Orby, czyli kule, są chyba najciekawsze i najbliższe ich prawdziwej istoty. Dla mnie to w ogromnym uproszczeniu Pasma Światła, które zajmują wymiary odrębne od naszego, ale z naszym się przenikają. Nasz materialny świat zanurza się w tych pasmach, a one pozwalają czasem na otwarcie mostu pomiędzy nami, a ich wymiarem. Z wysokiego poziomu wibracyjnego, na którym istnieją, mogą połączyć się z nami i przedstawić nam w formie, która jest dla ludzi zrozumiała: w kształcie człowieka ze skrzydłami.

Archaniołowie zajmują szczególne miejsce w anielskiej hierarchii. Ich zadaniem jest transformowanie boskiego światła i boskiej energii w wibracje przyswajalne dla materialnej struktury mieszkańców Ziemi. W patriarchalnym świecie znaliśmy ich od dawna jako pięknych mężczyzn. Tymczasem to tylko skrawek wiedzy dopasowany do tego, w co wierzą ludzie. Każdy Archanioł zawiera w sobie zarówno męskie, jak i żeńskie cechy. To jak dwie strony tego samego medalu – dwa rodzaje tego samego pasma wibracji. Zatem każdy Archanioł może manifestować się jako mężczyzna lub jako kobieta.

Znamy wiele takich przykładów w nowoczesnym świecie. Kiedy patriarchat zaczął tracić część wpływów na Ziemi, pojawiły się obrazy, na których Archaniołowie Jofiel, Haniel czy Ariel mają wyraźnie kobiecy wygląd. Nie ma tu przypadków. Było to też w pełni zrozumiałe, bo to wibracje bardzo opiekuńcze o wielu kobiecych, łagodnych cechach. Takie właśnie manifestacje zobaczyli ludzie, którzy posiadają wgląd i spisują przekazy.  Nawet Archanioł Gabriel tak konkretnie opisany przez święte pisma pojawił się jako kobieta. To nie był nigdy błąd. Dzisiaj już otwarcie mówi się o dwóch manifestacjach każdego Archanioła – męskiej i kobiecej.

Męska wersja – jak dawniej reprezentuje energię ochrony, siły, odwagi, przeciwstawiania się temu, co człowiek postrzega jako „zło”. Stąd często zbroje i miecze. Jednak coraz częściej tarcze zastępują zwiewne szaty, bo ludzkość zaczyna rozumieć, że żadna walka nie ma sensu. Każda wojna jest pułapką. Ze złem się nie walczy, ponieważ w ten sposób pozwalamy, by nas wciągnęło w swoje gry. Zło się rozpoznaje i omija, wybierając dobro i wypełniając wszystkie miejsca najpiękniejszą energią. W symbolice zbroja może zostać zastąpiona książką, która reprezentuje mądrość i rozumienie istnienia.

Kobieca wersja to matczyna czułość, opieka, współczucie i bezwarunkowa miłość. Coś, czego świat najbardziej potrzebuje i do czego wreszcie dorasta. To coś więcej niż przekuwanie mieczy na lemiesze – to zastępowanie walki współczuciem i tolerancją wobec odmienności. Archaii lub Archeia to kobiecy Archanioł, który przytula nas z matczyną miłością i pozwala wypłakać się w swoich ramionach. Nie potępia, lecz rozumie i bezwarunkowo akceptuje z całym dobrodziejstwem inwentarza. Reprezentuje wiele typowo kobiecych jakości, takich jak intuicyjność, łagodność, ciepło, troska, karmienie. Jednak dla mnie najważniejsze jest to bezwarunkowe przyjęcie i ukojenie.

Archaniołowie wkraczają z mieczem tam, gdzie czujemy niebezpieczeństwo. Archaii nie walczą, lecz przytulają i ukrywają nas w fałdach swoich niebiańskich szat. Aczkolwiek czasem i kobieca wersja może być waleczna jak walkiria, a Archanioł unosi różę i recytuje poezję. Nie ma schematów ani struktur, poza które nie można wyjść w tym względzie. Czasem więc na przykład Archaii Ariel manifestuje się w zbroi i z mieczem. Zgodnie ze swoją nazwą – jak lwica. To też podkreśla, że jakości związane z płcią są płynne, bo każda istota na Ziemi ma w sobie zarówno męskie jak i żeńskie cechy.

Archaii mają swoje imiona, właśnie po to, aby odróżnić ich manifestacje od męskich, jeśli tego akurat potrzebujemy. Archanioł Michał może zatem zalśnić przed nami jako Archaii Wiara, którą niektórzy nazywają uroczo: Mikaela. Jedni operują nazwami określonych jakości – Wytrwałość, Dobro, Nadzieja lub Miłosierdzie, inni nadają kobiecym Aniołom kobiece imiona: Maryllisa, Annacea, Mareia, Kassibella czy Sophia. Obie wersje są bardzo fajne, a Archaii reagują bezbłędnie, kiedy je wzywamy.

I tu powtórzę to, co już kiedyś wyjaśniałam: w świecie niematerialnym istoty rozpoznają się przez energię, bo każda wibracja jest absolutnie niepowtarzalna. Tylko człowiek nadaje imiona, bo tego nie potrafi. Nazwy to zatem kwestia zdecydowanie umowna. Każde imię będzie w porządku. Kiedy chcemy zwrócić się po pomoc np. do Archaii Przemiany, która pracuje na Fioletowym Promieniu Archanioła Zadkiela, możemy nazwać ją: Archaii Ametyst, Archaii Czystości lub Archaii Przemiany. Wystarczy, że o niej pomyślimy. Imię ma tu drugorzędne znaczenie. A dodatkowo możemy wziąć do ręki kryształ ametystu i poczujemy przy sobie jej kochająca obecność.

Odkąd ludzie otworzyli się na kobiecą moc i zaczęli dostrzegać jej równoważność z męską, Archaii zaczęły się częściej manifestować i przekazywać ludziom bezcenną wiedzę. Coraz więcej angelologów, mediów i konsultantów Akaszy publikuje teksty otrzymane od kobiecych Aniołów. Opisują też zazwyczaj wiele innych ciekawych cech – wygląd, kolory, zapach lub dźwięk. Każdy po swojemu przyjmuje te piękne wibracje. Natomiast u wielu osób powtarzają się te same zjawiska. Świat się zmienia. Dorastamy do czerpania z kobiecej mocy i magii. Dorastamy do miłości, która stwarza światy.

Bogusława M. Andrzejewska
Bogusława M. Andrzejewska

Promotorka radości i pozytywnego myślenia, trenerka rozwoju osobistego i duchowa nauczycielka. Pisarka i publicystka, Redaktor Naczelna elektronicznego magazynu „Medium”. Autorka wielu poradników rozwoju. Astropsycholog i numerolog oraz konsultantka NAO. Prowadzi szkolenia na temat wiedzy duchowej i prosperity. Pracuje z Aniołami, robi odczyty w Kronikach Akaszy. Jest nauczycielką Reiki i miłośniczką kryształów, kotów oraz drzew. W wolnym czasie pisze wiersze.

Artykuły: 729
0
    0
    Twój koszyk
    Nie masz żadnych produktówPowrót do sklepu