Czym jest lęk w życiu człowieka? Lęk jest przeciwieństwem miłości, ale przede wszystkim jest to energia stworzona z iluzji. Większość lęków nigdy się nie sprawdza i o tym warto pamiętać, bo kiedy człowiek uświadomi sobie, że lęk jest iluzją, która nigdy nie urzeczywistni się w jego istnieniu, wówczas przestaje się bać, zaczyna głęboko oddychać i powtarzać sobie: „No przecież w tym nie ma prawdy. No, przecież to wcale się nie wydarzy, to ja decyduję o tym, co spotka mnie w przyszłości”. I tutaj pojawia się bardzo ważna lekcja, którą chcemy się podzielić. Każdego dnia człowiek buduje swoją rzeczywistość, każdego dnia układa cegiełki swojego życia poprzez swoje myśli, emocje, wybory, których dokonuje, poprzez przekonania, którym hołduje. Jeśli człowiek jest świadomy swojej pracy z energią myśli, wówczas nie powinien ufać żadnym lękom, wówczas powinien spokojnie i stanowczo odrzucać wszystkie lęki, oddając głos rozsądkowi. Bo jeśli buduję zamek na pięknym, twardym gruncie, to nie muszę obawiać się, że pochłonie mnie grząskie bagno.
To jedna z tych prawd, która pomaga wyjść poza wszelkie lęki. Kiedy świadomie tworzycie swoje życie, wówczas jesteście panami sytuacji. Również kontrolujecie swoją przyszłość, ponieważ sami ją tworzycie. Dlaczego zatem obawiać się czegoś, co nie jest przedmiotem waszej pracy, waszego świadomego kreowania rzeczywistości? Dlaczego obawiać się czegoś tylko dlatego, że wynurzyło się z mroku i wbija zęby w obcas waszego buta? Nie pozwólcie sobie na to. Odtrącajcie to wszystko, co pochodzi z ciemności. A za każdym razem, kiedy dopadają was lęki, po prostu wchodźcie w światło. Zobaczcie przed sobą słup białego światła z Najwyższego Źródła i wejdźcie w ten słup światła, odrzucając to wszystko, co pochodzi z mroku. Mrok nigdy nie służył ludzkości. Mrok jest testem wiary, mądrości, świadomości, duchowości i umiejętności rozeznania. Lęki przychodzą po to, żeby weryfikować waszą wiarę w siebie, waszą wiarę w świadomość tworzenia swojego życia. A także waszą uczciwość wobec samych siebie, ponieważ ufanie lękom jest jednocześnie odrzucaniem swojej boskiej, prawdziwej natury, swoich boskich możliwości i umiejętności. Każdy lęk jest pułapką, która ściąga człowieka ze światła w ciemność. Każdy lęk dławi miłość, która buduje, uzdrawia, wzmacnia i rozświetla życie człowieka.
Lęki są testem, lękom trzeba umieć stawić czoła, trzeba umieć spojrzeć im w twarz i powiedzieć, że to nieprawda, to tylko złudzenie, to tylko fatamorgana na pustyni, na której nie ma miłości. Bo tam, gdzie jest miłość, tam nie ma pustyni, tam kwitną zielone, pełne owoców gaje, tam kwitną różane krzewy, tam kwitnie szczęście, dobrobyt, zdrowie i wszystko, czego człowiek potrzebuje do szczęścia. Właśnie dlatego można spojrzeć w twarz wszystkim lękom i powiedzieć im: udajesz, okłamujesz, tworzysz fatamorganę, próbujesz zniszczyć moją pewność siebie. W istocie uwalnianie lęku jest tym samym, czym dziecięce strachy, które są wyciągane spod łóżka poprzez zapalenie światła. Zwróćcie uwagę, że to niczym się nie różni i kiedy dorosły człowiek doświadcza lęku, może zapalić światło, zajrzeć pod łóżko i przekonać się, że to, co szczerzyło tam groźnie zęby, rozpadło się dawno w resztki kurzu i stare pantofle. Nie ma czego się bać, kiedy jesteście w świetle. Każdy człowiek jest w swojej prawdziwej naturze Światłem i jeśli pozwala, by Światło wypełniało każdy kwant jego istnienia, wówczas jest wolny od wszelkich lęków.
(spisała Bo Andrzejewska – wrzesień 2026)







