Inner Light
Mistrz Morya
Legendarny jogin, święty mistrz, guru, nauczyciel duchowy i cudotwórca, nazywany Niebiańskim Władcą Himalajów – Himalaya Master El Morya. Uznawany za Duchowego Nauczyciela osób tworzących Towarzystwo Teozoficzne w 1875 roku. Uznawany za Boga, Anioła dobrego Ducha najwyższych gór świata, Himalajów i Pamiru. Jego imię przywoływane jest w wielu legendach i mitologiach religii Dalekiego Wschodu, włącznie z tradycją henochiańską judaizmu. Jego nauki stale są publikowane we wszystkich niemal językach świata. Jako postać legendarna, duch czy Anioł może budzić wiele wątpliwości, ale odkąd pracuję z Kronikami Akaszy zauważyłam, że przekazy Mistrza Moryi mówią niemal to samo, co ja dostaję w swoich odczytach. Dlatego cytaty z Mistrza Niebieskiego Promienia znalazły się na tej stronie. Warto sięgnąć do tych treści. Niosą w sobie mnóstwo dobrej energii.

Słuchaj ładnych rzeczy, pisz ładne rzeczy, rób ładne rzeczy, ponieważ to piękno będzie cię prowadzić i to piękno doprowadzi cię do własnej duszy. Twoja dusza jest boska, jest samym pięknem.
***
Ziemia jest pięknym miejscem do życia – postaraj się zobaczyć, że naprawdę tak jest.
Wiedz, że obecna jest wielka łaska dla ludzi. Nie musisz żyć tylko swoją karmą i swoimi zmartwieniami, ale możesz i powinieneś, bo masz prawo być również szczęśliwy.
Działająca łaska jest czynną mocą umożliwiającą ci znalezienie wszystkiego, czego potrzebujesz do szczęścia. Łaska jest siłą sięgającą poza Ziemię, tak, jak radość. Nie uciekaj z Ziemi, wprost przeciwnie – zaangażuj się i żyj razem z ludźmi, również, gdy jest im trudno. Nie odwracaj się od swoich braci i sióstr, którym jest trudno, ale patrz, jakie możesz mieć dla nich znaczenie. Nie znaczy to, że musisz dla nich wiele robić, ale to znaczy, że musisz być wobec nich uczciwy. Uczciwość jest siłą, jest cudowną siłą, aby nią żyć.
***
Gdy w pewnych przypadkach bierzesz sprawy poważnie, że poczujesz: ,,tym naprawdę muszę się zająć”, wtedy znajdziesz odpowiedzi w swoim sercu na nurtujące cię zagadnienia, które mogą stać się jasne. Nie bądź zgorzkniały przez przeszłość, ale wiedz, że jesteś dobrym człowiekiem i możesz kroczyć przyzwoicie naprzód. To nie jest tak, że musisz mieć poczucie, że pewne sprawy musisz załatwiać wbrew swojej chęci. Jeśli wewnętrznie poczujesz, że jest to dążenie do wolności, to jest to coś dobrego, bo przez to poczujesz, otrzymasz wgląd (zrozumienie), że te sprawy naprawdę mogą być bardzo ważne i przez nie zyskasz możliwość dopuszczenia nowych zagadnień do swojego życia i uczciwe kroczenie naprzód.
***
Wiele pomyłek popełniamy, kiedy usiłujemy być tacy jak inni. Tego nigdy nie należy robić. Niech nigdy inna osoba nie będzie dla ciebie punktem odniesienia; patrz na siebie i na to jak ty możesz przejść przez życie. Jednakże i w tym tkwi trudność polegająca na tym, by uwolnić się od innych, ale całkowicie. Powinna ci sprawiać przyjemność obecność najbliższych, ale nie powinieneś wzorować się na nich i postępować tak jak oni. Musisz uwolnić się od nich i pozwolić by w pełni byli sobą.
***
Ludzie często manipulują bliźnimi, ,,szczując” ludzi wzajemnie na siebie. Nigdy tego nie rób i nigdy w tym nie uczestnicz. To jest spirala przemocy. Pamiętaj, że ludzie muszą się do siebie zbliżać i muszą się jednoczyć i w obecnym czasie jest to o wiele bardziej możliwe, niż kiedykolwiek w historii ludzkości. Ludzie muszą się spotkać i rozmawiać o konfliktach, trudnościach, problemach; musi zostać przełamane kłamstwo, milczenie, przemilczenia, zatajanie, tabu, ukryty przymus i ukryta przemoc… otwartość jest lekarstwem na choroby świata. Przez otwartość miłosierdzie Boże otrzyma postać na Ziemi.
***
Wewnętrznie może ci być trudno z tym czy tamtym, co przychodzi do twojego życia, o czym może sądzisz, że nie jesteś na to przygotowany, ale gdy pozostaniesz sobą, poczujesz wyraźnie: ,,to jest mój punkt widzenia. Nie zniżyłem się do zareagowania na okoliczności, które zmuszają do wyparcia się siebie, ale chcę stale mieć w sercu odwagę stawiania spraw jasno na mój własny sposób i wiem, że to potrafię”. Wtedy stanie się tak, że rzeczywiście coraz większy spokój będzie następował w twoim istnieniu, głębszy związek nie tylko z codziennymi sprawami, ale też z tymi, które są wieczne, bo czujesz wyraźnie: ,,zbliżam się do źródła mego istnienia, rzeczywiście mam odwagę być sobą”. Nie bądź zbyt pobłażliwy dla innych, ale bądź rad z tego, co możesz zrobić i kochaj życie
***
Wierz w to, co, zgodnie z tym, co czujesz, jest w głębi ciebie bardzo ważne. I w jednej chwili może to być to, a w innej coś zupełnie innego, to nie ma znaczenia. Stopniowo pozwoli ci to odkryć kierunek twojego życia, odkryjesz nić w swoim życiu, a wówczas będziesz mógł być szczęśliwy dzięki temu, co robisz, ponieważ dojdziesz do tego następującego wzorca odniesienia: ,,jest we mnie coś, co zaczyna mówić”, i powinieneś to podtrzymać.
Bo kiedy jesteś dzieckiem, to wówczas masz ten wewnętrzny kontakt ze swoją duszą. Gdy dorastasz, może się on rozmyć, a jego miejsce zajmą inne głosy: nauczycieli, otaczających cię osób, autorytetów, ludzi z dyplomami lub kogokolwiek, kto mówi ci, co masz robić. W końcu może dojść do tego, że będziesz słuchał tylko ich: swojego partnera, dziecka, sąsiada, lekarza… i zdusisz ten głos w sobie: ,,już tego nie powtarzaj, nie mów już do mnie, i tak cię nie posłucham”.
Odważ się to zmienić o 180 stopni. Odważ się spojrzeć na rzeczywistość swojego życia od wewnątrz, z serca, wiedząc, czego chcesz. Nie pozwól, żeby rozproszyły cię okoliczności, otaczający cię ludzie, czas, w którym żyjesz, trudności, które wokół dostrzegasz. Odważ się być szczęśliwy z powodu swojego życia, konkretnie, każdego dnia, dzięki temu, co robisz. Wybieraj, kierując się tym, co wewnętrznie odczuwasz jako ważne. Nie działaj wbrew sobie. Nie mów zawsze: ,,Zamknij się nic nie wiesz”, ale naucz się samemu sobie wskazywać: ,,Wiesz, znajdziesz to, pójdziesz do przodu, dobrze idzie, przekonasz się”. Bądź wobec siebie nastawiony pozytywnie. Odważ się mieć siebie za swojego przyjaciela/przyjaciółkę
***
Powinieneś mieć takich ludzi, przyjaciół, z którymi możesz poruszyć głębokie tematy, ważne sprawy, a przede wszystkim, to bardzo ważne, ludzi, z którymi możesz medytować. Jeśli będziesz to robić z dwiema, trzema, czterema osobami – nie musi ich być więcej – wtedy możesz poprosić o Moją obecność, o to, abym do was przyszedł. Powinieneś śmiało i wprost o to poprosić. Zawsze, gdy tak zrobisz, otrzymasz prowadzenie w medytacji. Wtedy, nawet jeśli nie zadzieje się nic szczególnego, i tak będziesz wiedział, że otrzymujesz prowadzenie.
Bowiem zawsze, gdy robisz krok w kierunku światła, wówczas to światło pojawi się na twojej drodze, bo zostanie do ciebie wysłane. Przekonasz się wtedy, że energicznie idziesz od jednej rzeczy do drugiej, spotykasz ludzi i angażujesz się w dobre rzeczy. Zaczniesz ufać życiu a ono będzie coraz piękniejsze.
***
Gdy zajmujesz się głębią życia, doświadczasz prowadzenia, czujesz, że jesteś niesiony, czyli doświadczasz opieki przeznaczonej dla siebie. Z drugiej strony zobaczysz, że jesteś coraz bardziej obudzony, ale nie po to, aby robić więcej, ale po to, aby robić inaczej.
***
Ucz się wszystko kochać.
Gdy uprościsz swoje życie, gdy będziesz wiedział, co robisz w danej chwili, wielki strumień miłości wyrazi się w tobie. Zobaczysz, że nauczysz się w ten sposób kochać ludzi, kochać wszystko. Gdy patrzysz na gwiazdę – patrz na nią naprawdę i kochaj tę istotę. Ta gwiazda jest czymś nieskończonym, jest niesłychaną siłą i oddaje siebie. Wszystko daje siebie, również ty siebie dajesz, choć może nieświadomie. Gdy odnajdziesz połączenie z wielkością w sobie, będziesz czuł strumień dawania i zobaczysz, w jaki sposób oddajesz to, co otrzymujesz.
***
Siły, którym dajesz przemówić w swoim życiu są ważne aby od czasu do czasu postawić krok w kierunku odnowy. Traktuj swoje życie poważnie, nie trać zbyt wiele czasu, ale z głębi swego serca, przyglądaj się swemu życiu, temu co masz do zrobienia. Nie bierz zbyt wiele na swoje ramiona, ale bądź sam ze sobą uczciwy i pozostań w rodzaju wewnętrznego ruchu, w rodzaju poczucia ,,to jest ważne, co robię, ponieważ widzę, że przez to moje serce staje się spokojniejsze, że związki z ludźmi traktuję poważnie, że znaczenie mojego życia próbuje świadomie określić aby rzeczywiście nieustannie napełniać swoje istnienie jasnością (świadomością) i mieć poczucie, że mogę robić rzeczy w swoim własnym tempie, dla własnego rozwoju, rzeczy, które są dla mnie ważne.
***
Problemem jest to, że świat nie pozwala ci na to, abyś był takim, jakim naprawdę chciałbyś być. Kłopoty pojawiają się głównie z powodu innych, którzy chcą kontrolować twoje życie. Jednak wewnętrznie w twojej najgłębszej Jaźni, nikt poza Bogiem, nie może kontrolować twojego życia. Właśnie dlatego Jego odpowiedzialnością jest poprowadzenie cię tam, gdzie naprawdę będziesz wolny, tam, gdzie będziesz mógł doświadczyć rzeczy we właściwy sposób. Bóg właśnie w tym ci pomaga. Jest Tym, który pokazuje ci, co jest możliwe. Jest Tym, który inspiruje cię i Tym, który wyciąga cię z twoich kłopotów.
***
To jest wielki cel życia: nauczyć się żyć w głębi, w swoim istnieniu, w swoim sercu i tam nawiązać kontakt z tym, co zasadnicze i co należy do jedności”. Jeśli się tego nauczysz, nigdy nie będziesz rozczarowany życiem. Rozczarowanie życiem powstaje przez złudzenia zawarte we wszystkim, co zewnętrzne. To złudzenie powstaje przez myślenie ludzi: wymyślają rzeczy, których nie ma; patrzyli na coś, ale patrzyli oczyma, a nie sercem.
Tymczasem to serce widzi i serce widzi połączenia i jedność. Oczy widzą rozproszenie i nie łączą spraw. Gdy żyjesz w sobie, zawsze masz szansę nauczyć się widzieć całość i wielkość całości, przez co staniesz się szczęśliwy i o to właśnie chodzi.
Bądź spokojny w życiu, gdyż wtedy będziesz mógł wiele znaczyć dla innych, bo będziesz w kontakcie z jednością i prawdą w sobie. Przebywanie w sobie i z tej głębokiej perspektywy patrzenie na drugiego człowieka oznacza kontakt, zrozumienie, prawdziwe widzenie i wędrówkę do przodu.
***
Zawsze będziesz na swojej drodze spotykał rzeczy, za które nie jesteś odpowiedzialny, a które będą cię doprowadzały do rodzaju zawziętości. Uważaj, gdyż nie zawsze są to łatwe sprawy i może np. podejmiesz postanowienie prawdziwej pracy nad swoim życiem… ale to nie zawsze jest właściwe. Nawet, gdy już jesteś sobą, możesz ulec pokusie robienia zbyt wiele i zbyt dobrze – na to musisz uważać. To, co robisz, powinno być zwyczajnie dobre, wystarczająco dobre, a nie zbyt dobre. To jest skłonność człowieka: człowiek chce widzieć rzeczy na swój sposób i dobrze robi, ale właśnie w tym, co dobrze robi – zaczyna przesadzać. Niepotrzebnie dąży do „zbyt”. Chce iść zbyt szybko, chce osiągnąć zbyt wiele, chce być zbyt dobry dla bliźniego i dla siebie… chce robić jeszcze odrobinę lepiej, niż może… a to nie jest rytm.
Rytm oznacza właściwą miarę, rytm wie. Twoje serce wie i w swoim sercu to wiesz. Jeśli przesadzasz w pewnych sprawach – możesz to odkryć. Jesteś prowadzony przez rozwój i odkrycia i być może doznasz pokusy robienia zbyt wiele – przemyśl to i bądź spokojny.
To, co ważne, pojawi się w twoim życiu, ale wymaga to czasu. To, co ważne, ma swój własny czas: to, co ważne – jest nieskończonością, a człowiek stoi w czasie. Gdy człowiek styka się z nieskończonością, doznaje rodzaju silnej motywacji i myśli „nareszcie jestem na właściwej drodze, nareszcie robię dobrze, więc muszę to i muszę to i jeszcze to…” i zaczyna przesadzać. Na to musisz u siebie uważać.
***
Gdy jesteś w drodze ku nieskończoności, gdy znajdujesz się na swojej drodze światła, gdy śmiało idziesz do przodu – ta śmiałość ma zasadnicze znaczenie, abyś miał odwagę do robienia rzeczy – wiedz wtedy, że jest to długa droga; droga cierpliwości, droga prostoty, droga mocy, ale także droga, na której nie wolno ci siebie przeceniać.
Nie wolno ci stać się zawziętym w rodzaju „absolutnie muszę tego dokonać”. Nie, przede wszystkim musisz być spokojny, naprawdę spokojny, gdyż pokój jest prawdziwym spokojem. Gdy zaczynasz pędzić i się przejmować i denerwować – popełniasz błąd. Twoje rozpędzenie może również spowodować niepokój u innych, a to nie jest właściwe. Przez pośpiech człowiek popełnia największe błędy. Ludzie przeważnie chcą zbyt wiele osiągnąć w życiu w krótkim czasie, więc wyruszają na rodzaj „polowania na rozwój”, przez co nie widzą tego, co ma zasadnicze znaczenie, co jest podstawą. Jakkolwiek dotknęli podstaw i może znajdują się we właściwej perspektywie, przez to „robienie zbyt wiele” robią rzeczy niewłaściwie i w tym tkwi błąd. W efekcie cofają się, zamiast iść naprzód.
Nie wolno ci forsować spraw. Nigdy. Nie musisz się też bać, że zabraknie ci czasu, bo to nie jest prawda. Pamiętaj, że wielkość rodzi się z pokoju. Pokój jest mocą o zasadniczym znaczeniu i to pokój zaniesie cię tam, gdzie powinieneś się znaleźć.
***
Wpuść radość słońca do swojego serca
Pamiętaj, żeby nigdy się tak nie zasupłać w życiu, że widzisz już tylko ciemność i nic więcej. Nie dopuść, żeby sprawy zaszły tak daleko, bo tak nie musi być. Wpuść odrobinę radości słońca do swojego serca. Wiedz, że ,,skoro istnieje światło dla tego świata, dlaczego nie miałoby być światła dla mojej duszy, która jest wieczna i która jest starsza, niż słońce?”. Pamiętaj, że jesteś istotą, która pragnie światła i która dąży ku wewnętrznemu światłu, ku twemu wiecznemu światłu wszystkich czasów i po wszystkie czasy, a które przekracza jasność wszelkiego innego światła. Zobacz, że bardzo często jesteś pocieszany i wspierany przez sprawy i rzeczy wokół ciebie, choć nie jest to stale możliwe. Niech to i nic innego nie odwraca twojej uwagi od twojej wewnętrznej drogi i wielkiej wewnętrznej siły i zaufania.
***
Gdy wierzysz w siebie i masz do siebie zaufanie, gdy liczysz się ze wszystkim, ale na swój własny sposób, wówczas udzielasz swojej siły nawet najdrobniejszym rzeczom. Najmniejszy gest, najmniejsze słowo otrzymają nagle inne znaczenie, gdyż będą naładowane energią twojej duszy. Twoje życie jest sensowne i ma znaczenie, ale odkryjesz je jedynie, gdy będziesz szukał w swoim wnętrzu. Gdy dotrzesz do swojej głębi, otrzymasz prowadzenie, aby iść ścieżką pokoju ku centrum istniejącemu w twoim sercu. Moc będzie cię prowadzić, co znaczy, że nagle będziesz mógł powiedzieć i zrobić rzeczy, których ,,zewnętrzny ty” nie byłby w stanie zrobić i powiedzieć. Wiedz, że jeśli to zapoczątkujesz, wejdziesz na drogę jednokierunkową bez powrotu. Zobaczysz, że stale i na nowo będziesz wchodził w kolejne etapy rozwoju.
***
Potrzebujesz słów. Słowa są obecne zawsze, gdy jesteś zadowolony i szczęśliwy, sam to zobaczysz. Zobaczysz, że radość spontanicznie formułuje słowa, gdyż właściwe słowa powstają z radości. Gdy ktoś doświadczył piękna, gdy coś poznał, z czymś naprawdę się zjednoczył – może spontanicznie powiedzieć coś o prawdzie tego kogoś / czegoś, a inni będą mieli wrażenie, że „cudownie jest słuchać czegoś takiego, wspaniale jest coś takiego zobaczyć”













