Inner Light
Mooji
Anthony Paul Moo-Young (znany jako Mooji) jest duchowym nauczycielem pochodzącym z Jamajki. Moo-Young był uczniem Papaji, który nauczał adwajty oraz mistrza Ramany Maharshi. Mooji określał swoje zrelaksowane podejście filozoficzne, jako „sposób leniwego człowieka na oświecenie”. Uwielbiam Mooji. W jego oczach widzę całą miłość świata. W jego złożonych dłoniach jest rozumienie boskości każdej ludzkiej istoty. Jego uśmiech rozbraja i napełnia Światłem. Jego energia przynosi miłość, łagodność, pokój wewnętrzny, trwanie w szczęściu, błogostan. Zapewne jest poza tym zwykłym człowiekiem i to jest dla mnie największa Moc…

Nie lubimy pewnych ludzi, ponieważ odzwierciedlają coś, czego nie lubimy wewnątrz siebie. Myślimy, że to jest w kimś, lecz w rzeczywistości mamy tę cechę w sobie. Gdybyś był wolny od tej cechy, której nie lubisz, to byś jej nie oceniał. Gdy jesteśmy wolni od oceniania, ten aspekt nie pojawia się nawet na zewnątrz nas. Albo go nie widzimy, albo przynajmniej spoglądamy na niego ze współczuciem i zrozumieniem, bo wiemy, że nie jest on zamierzony. Tak naprawdę nie jesteśmy w ignorancji z wyboru. Przypuszczalnie coś zakrywa prawdziwe widzenie. Dlatego gdy spotykamy kogoś, kto wyzwala w nas takie niemiłe odczucie, często jest tak ponieważ jest w nas coś, co wymaga przyjrzenia się. Teraz chcę poprowadzić was krok dalej. To, co postrzegasz w innych i w sobie, to “ja”, w którym znajdujesz winę, to tylko idea, którą masz o sobie i swoich uwarunkowaniach. To nie jest twoje prawdziwe Ja. Jest to tylko nabyty stan w wyuczonym lub sztucznym ja, i z tego wydobywa się cały ten zły zapach.
Mądry człowiek zamiast takie spotkania unikać, wita je.
***
Nie próbuj zmieniać świata. Po pierwsze zmień siebie, lub raczej swoją percepcję,
a odkryjesz, że świat automatycznie odpowiada poziomowi twojego zrozumienia.
Przekonasz się, że zawsze byłeś tym, kto wyznacza tempo i głębię twojego doświadczenia przez rozpoznanie i docenienie twojej prawdziwej natury.
***
Czujemy, że musimy mieć wszystkie te działa, by poradzić sobie z życiem. To już jest niezrozumienie, widzisz? Życie nie jest przeciwko tobie; jesteś samym życiem.
Odkryjesz, że im bardziej zaufanie rozkwita w twoim sercu, tym więcej cudu życia widzą twoje oczy. A wtedy, kiedy jakaś rzecz musi być poznana, spontanicznie zamanifestuje się w tobie. Nigdy nie będzie tak, że coś należy do uniwersalnego rozwoju, a ty nie jesteś gotowy – dopóki nie identyfikujesz się z tożsamością ego.
„Osoba” zawsze będzie spóźniona, za wcześnie lub w nieodpowiednim miejscu.
Ale wraz z zanikaniem tych iluzji przekonasz się, że wszystko w tobie jest perfekcyjne,
każde miejsce do którego się udasz jest Domem.
***
Kochamy nasze własne poczucie wolnej woli, ograniczonym takie jakie jest. Obawiamy się, że nie mamy własnej, prywatnej woli. To jeden z asów w rękawie umysłu. Kiedy mówimy o poddaniu czujesz, że rezygnujesz z własnej autonomii wobec wyższej siły i nie podejmujesz już własnych decyzji.
Myślisz: „Może nie zgadzam się z Bogiem. Może nie dać mi tego, czego chcę.”
Myślisz, że możesz porzucić swoje piękne życie tylko po to, aby skończyć jako duchowe warzywo.
Ale w samym doświadczeniu, poddania się i spróbowania owoców poddania się,
widzisz, że nawet nie musisz ufać. Jesteś jednością z wszechświatem, który jest w doskonałej harmonii i zrównany z sobą. Dlaczego miewasz pragnienia, gdy wszystko jest tak doskonałe? Jeśli wszystko jest doskonałe, dlaczego miałbyś chcieć wolną wolę?
***
Twoje oczy są oknem, przez które mogę zaglądać w serce Boga. Moje oczy są lustrem, w którym możesz widzieć Boga odbijającego się wewnątrz twojej własnej istoty.
***
Musisz dojść do miejsca zupełnej ciszy, wyjść poza poczucie „kogoś” będącego cichym. W naszym naturalnym stanie, już jesteśmy ponad grą umysłu. W naszym przejawie jako świadomość i jako istota rozwijająca się, którą w najwyższym jej aspekcie nazywamy „poszukującym prawdy”, jesteśmy tym , co podlega zmianie i jest w ruchu cały czas.
Ale ja wskazuję, że ilekolwiek razy się przenosimy i zmieniamy, jest to obserwowane z głębszej świadomości, kto może temu zaprzeczyć? I czy to głębsze miejsce widzenia ma być przeoczone lub zignorowane? Czy nie mogłoby być ono najwyższą odpowiedzią? Ale kto otrzyma tę odpowiedź?
Ten, kto otrzymuje tę odpowiedź przestaje być w tym momencie narażony na infekcje dualności.
***
Bądź świadomy tego ciągłego poczucia, że musisz coś zrobić, aby dotrzeć do Jaźni.
Zostałeś doprowadzony do etapu, w którym jesteś zaproszony, by zostawić na boku
wszelkie intencje, projekcje i fantazje i po prostu pozostać cichym wewnątrz twojego istnienia. Umysł jest skłonny by mówić, że to nie wystarczy. Proponuje ci byś podjął jakieś działanie. Mistrz natomiast mówi ci byś pozostał cichy i skupił się na ciszy twojego serca raczej niż na pośpiechu umysłu. Radzi ci, byś unikał poczucia czekania
na to, by coś się stało. Może pojawić się małe napięcie z powodu tej porady, by nie podążać za ruchem w umyśle.
Naucz się znosić własną ciszę poprzez obserwowanie napięć, które ją otaczają. Obserwuj a nie reaguj. Raz jeszcze, pozostań cichy. Pozostań jedynie świadomością.
***
Jak tylko zaczynasz czuć Twoją jedność z prawdziwą Jaźnią, umysłowa tożsamość podniesie się do największej walki, walki by chronić swoje własne przetrwanie.
Nie odpuści tak łatwo swego iluzorycznego uścisku na istnieniu. Będzie używać każdego podstępu, by uniemożliwić ci odkrycie twojej prawdziwej natury.
Ale nie bój się. Masz prawdziwą moc po swojej stronie. I ważne by to pamiętać,
kiedy umysł atakuje, możesz wyjść poza jego wpływ przez pozostanie nie poruszającym się, widzącym bez formy. To jest prawość, świętość i miłość.
***
Jeżeli towarzystwo osób jest dla ciebie ważniejsze, nie odkryjesz swojej prawdziwej Jaźni. Relacje nie oparte na prawdzie nigdy nie będą godne zaufania i rzadko są trwałe. Poświęcenie czasu, aby odkryć siebie, jest to najlepsze wykorzystanie czasu.
Jest to priorytet. Nie należy nadmiernie poszukiwać partnerów lub przyjaciół. Należy dążyć do poznania i być sobą. Kiedy zaczniesz budzić się do Prawdy, zaczniesz zauważać, jak dobrze życie płynie samo z siebie i jak dobrze ono się tobą opiekuje.
Życie wspiera fizyczne, emocjonalne, umysłowe i duchowe potrzeby tego, który jest otwarty do samopoznania. Zaufanie otwiera twoje oczy do rozpoznania tego.
Poddanie pozwoli ci na połączenie z twoim własnym Wiecznym Istnieniem.
***
Wiemy dobrze, że w naszym świecie, dla większości z nas, jednym z najsilniejszych ciągot w życiu jest by mieć kogoś, z kim możesz spędzić swoje życie. Kogoś, kogo serce rezonuje z naszym, kogoś, kto kocha nas tak bardzo, jak my kochamy jego.
To jest sposób, w jaki najczęściej wyrażana jest miłość w królestwie człowieka.
Ale miłość ma również o wiele szersze implikacje. Wraz z odkrywaniem prawdy o samym sobie, przychodzisz do samego źródła miłości. Kiedy przychodzisz do źródła miłości, twoja istota zaczyna scalać się z tą miłością. A ta miłość jest uniwersalną miłością, nie jest zaledwie osobową miłością. Wciąż roztacza się i promieniuje, aż obejmie i zawrze w sobie cały świat. To nie jest tylko duchowa fantazja. Wzrastasz w tej miłości, ponieważ gdziekolwiek ego staje się niepotrzebne czy nieobecne, zaczyna stamtąd lśnić uniwersalna miłość. I nigdy się nie zatrzymuje, nigdy nie napotyka punktu, za który nie może już podążyć. To ta miłość jest rdzeniem każdej żywej istoty
i na pewno każdej ludzkiej istoty. A ta miłość i prawda nie są od siebie różne.
Ta miłość i mądrość nie są od siebie różne.
Ta miłość i zaufanie nie są od siebie różne.
Ta miłość i życie nie są od siebie różne.
Ta miłość nigdy nie wysycha.
Zewnętrznie, może zmieniać formę, ale wewnętrznie jest niezmienna. Niech ta miłość zakwitnie w nas wszystkich i promienieje tak potężnie, ponieważ, jeśli jest coś, czego świat potrzebuje, to potrzebuje zasmakować znów tej miłości. A każdy z nas ma tę miłość w sobie. Kiedy modlisz się za jedną osobę, siła i miłość, którą dajesz tej modlitwie może rozszerzyć ją na cały świat i to cię nie wyczerpie. Tak naprawdę da ci energię.
Ta miłość ma wiele aspektów i oblicz, miłość, którą widzimy tutaj jak się wyraża,
zawiera się w wielkiej miłości, jak miłość do twoich dzieci i twoich przyjaciół, miłość, którą masz w stosunku do rzeczy w życiu, miłość do swojej pracy, miłość do Boga,
wszystko to zakwita z tej wielkiej miłości, z tego wielkiego Źródła.
***
Ukochani, posłuchajcie proszę: Nie jest mądrze porównywać swoje życie do życia innych, albowiem każdy strumień życia jest unikalnym wyrazem czystego ducha i istnienia. W głębi serca wiedzcie, że, w odpowiedzi na wolę Najwyższego, wasze życie jest dopasowane dla waszego przebudzenia. Nawet gdy spotyka was niedola i nieszczęścia, nie narzekajcie, nie oceniajcie i nie użalajcie się nad sobą. Nie marnujcie energii w taki sposób. Raczej użyjcie tych przeciwności losu i trudności, by wyostrzyć swą zdolność rozróżniania, by pobudzić swe dążenie do wyzwolenia i uwolnić się
od wszystkich psychologicznych uwarunkowań i sił zła. Jesteście tutaj jako samo życie, zmierzające do swego boskiego źródła. Uznajcie swoje życie za pomyślne.
***
Łaska to inne imię tego, czym jesteśmy. Łaska jest niedefiniowalna, wiecznie doskonała i ponadczasowa. Jest tym, w czym czas i oddech bawią się, jako nazwy i formy w ich krótkim tańcu zwanym życiem. My jesteśmy tym doświadczaniem, a jednocześnie jesteśmy świadkami tego wszystkiego. To Łaska jest tym, co wzywa cię do wyjścia ponad chaos, ponad szum tego świata. Łaska jest tym samym, co pokój,
ale nie ma tutaj nikogo, kto tego pokoju pilnuje, ani nikogo, kto cokolwiek robi.
Łaska jest oddechem Jaźni.













