Inner Light
Praca ze Smokami
Wbrew pozorom nie jest to nic trudnego, szczególnie dla osób, które wcześniej interesowały się Aniołami, ponieważ praca jest bardzo podobna. Można ją podzielić na podobne etapy: otwarcie i zapoznanie się z tymi pięknymi energiami, zdobycie minimum wiedzy, a następnie medytacje i wizualizacje, najlepiej pod kierunkiem Smoków lub w ich obecności. Smoki to istoty Miłości i Światła, więc chociaż wyglądają nieco inaczej, można je z pewnością prosić o prowadzenie w każdym procesie.
Smoki są bardzo mądre. Są depozytariuszami ponadczasowej wiedzy. Istniały zanim powstała planeta Ziemia, mają więc rozległe doświadczenie w każdym obszarze. Także w zakresie ludzkich emocji i obaw. Pomagały tysiącom istnień. Sądzę, że nikt z nas nie jest w stanie ich niczym zaskoczyć. Żaden lęk, żadne uczucie, refleksja czy odkrycie mentalne nie będzie dla Smoka niczym nowym.
Smoki mają moc materializacji. Ogólnie rzecz biorąc Anioły podtrzymują określone wizje, a Smoki mogą je konstruować lub niszczyć – zależnie oczywiście od sytuacji czy potrzeby. W innych rzeczywistościach Smoki realnie tworzyły i budowały na poziomie materialnym. Mają swój udział w formowaniu planety Ziemi. Zatem najpierw kilka słów o historii. To pomoże zrozumieć z kim mamy tu do czynienia.
Na życzenie Stwórcy Smoki Powietrza i Ognia wywołały eksplozje, w których Smoki Ziemi mogły uformować planetę. Smoki Wody otuliły ją lśnieniem złoto białego Światła Chrystusowego. W blasku czystej miłości narodziła się Gaia. Smoki otoczyły ją czułą opieką, tworząc na jej powierzchni to wszystko, co dzisiaj budzi w nas tyle zachwytu: góry, oceany, rzeki i strumienie, wodospady, wiatry i niebo pełne chmur.
Smoki były obecne podczas wzrastania pierwszej ziemskiej cywilizacji nazywanej Angala. Potem towarzyszyły eterycznym istotom w Złotej Erze Petranium znajdującej się na terenie obecnej Afryki. Pracowały wówczas z kryształami, otwierając w nich portale do połączenia z gwiezdną mądrością z innych układów. W Złotej Epoce Mu tworzyły komunikacyjne sieci pomiędzy Ziemią a Neptunem, Orionem, Syriuszem, Plejadami i chroniły akwamarynowy płomień, zakotwiczając go w centrum kosmicznej czakry.
Kiedy nadeszła Złota Era Lemuryjska eteryczne zmiennokształtne istoty zbudowały Wielki Kryształ, w którym zaprogramowały wiedzę płynącą z Najwyższego Źródła. Był to generator potężnej energii i jednocześnie portal galaktyczny. Kryształ ten trafił następnie na Atlantydę w kolejnej cywilizacyjnej epoce. Lemurianie utworzyli też ciekłe kryształy, w których zamknęły kosmiczną wiedzę, aby nieść pomoc Ziemi, kiedy ta zacznie wzrastać wibracyjnie. Smoki pomagały ukryć kryształy w skałach. Dzisiaj odnajdujemy je jako Lemuryjskie nasiona, które niosą w sobie niesamowitą moc i magię minionych epok. Są kluczami do kosmicznej mądrości.
Smoki pomagały wznosić Wzgórze Posejdona i chroniły Wielki Kryształ umieszczony w największej świątyni na Atlantydzie. W nim zdeponowano galaktyczną wiedzę, na którą dzisiejsza ludzkość nie jest jeszcze tak naprawdę gotowa. Kiedy Atlantyda upadła, potężny kryształ zanurzył się na dnie oceanu. Został przeniesiony w wymiar niedostrzegalny dla człowieka i jest nadal chroniony przez Wodne Smoki. Ale Ziemia zaczyna wzrastać. Ludzkość częściowo otwiera serca, więc Smoki wracają, wnosząc coraz więcej wysokich wibracji i łącząc się z tymi, którzy są na to gotowi. Przez ten właśnie portal Wielkiego Kryształu na Ziemię dostaje się duża ilość Jednorożców i Smoków. Niektórzy uważają, że obecnie w obrębie Ziemi jest więcej Smoków niż ludzi…
To, na co chciałabym zatem zwrócić uwagę, to szacunek. Pamiętajmy, że nawiązujemy kontakt z mocarnymi istotami z bardzo wysokich poziomów częstotliwości. Istotami, które były przy narodzinach naszej planety. Żartobliwie mówiąc mogłyby jednym machnięciem ogona przykryć całe miasto. Nigdy tego nie zrobią, ponieważ są oceanem Dobra i Światła. Nie musimy obawiać się, że zrobią coś złego. Ale powinniśmy zadbać o ich przyjaźń, bo to najcenniejsze, co możemy stracić, jeśli potraktujemy je lekceważąco, złośliwie lub nieuczciwie.
Szacunek to między innymi lojalność i prawda. Nie warto manipulować i kręcić, bo Smoki znają nasze myśli. Znają też ludzką naturę. Jeśli bardzo pragniemy mieć kryształowy pałac, by sąsiad nam pozazdrościł, możemy otwarcie przyznać się do swoich myśli. Smoki raczej nie spełnią takiego życzenia, ale pomogą nam uwolnić się od potrzeby imponowania innym i nauczą nas kochania siebie, które uwolni nas raz na zawsze od oglądania się na opinię sąsiadów.
Smoki mają oczywiście ogromne poczucie humoru, więc jeśli się z nami zaprzyjaźnią, wniosą do naszej rzeczywistości mnóstwo radości. Moja Lady Dragon jest kochana i stale uśmiechnięta. Ale przecież nadal pełna niesamowitej mocy. Dla mnie to jest też potwierdzenie, że prawdziwa siła płynie z łagodności serca, z umiejętności kochania, rozumienia i współodczuwania. Mocą bezwarunkowej miłości możemy uzdrawiać wiele poziomów istnienia. Nie musimy z nikim i z niczym walczyć, pamiętając przecież, że walka zasila to, co próbujemy pokonać.
Wielu ludzi traktuje zarówno Anioły jak i Smoki, jak swoich osobistych dżinów, których zadaniem jest spełnianie życzeń. To ludzkie. Wszyscy mamy pragnienia. Chcemy posiadać ładne rzeczy, mieć kochającą rodzinę, cieszyć się zdrowiem. Nie jest niczym złym, jeśli prosimy o wsparcie w tym, co dla nas ważne, nie krzywdząc przy tym nikogo. Jeśli nasze intencje są czyste, nie ranią nikogo, to zwykle przychodzi odpowiedź na nasze modlitwy.
Ale warto zapamiętać, że Smoki pracują na poziomie globalnym. Wspierają całą planetę, a nawet galaktykę, czy galaktyki. Warto wyjść czasem poza egoistyczne skupienie na czubku własnego nosa. To jest też element wzrastania. Kiedy naprawdę przechodzimy w wyższy wymiar, wówczas mniej interesuje nas posiadanie nowego samochodu, bardziej pragniemy pokoju na świecie, ochrony środowiska, zdrowia dla całej ludzkości. Pomimo dostrzegania harmonii we wszechświecie, postrzegamy całą planetę i wszystkich ludzi, jako naszą częściową odpowiedzialność i zadajemy sobie pytanie: „jak mogę pomóc?”. To wtedy właśnie Smoki i Jednorożce nawiązują z nami kontakt, widząc w nas Pracowników Światła.
Co zatem może taki Pracownik Światła? Może opowiadać innym o tym, czego nie widzą i nie znają. Może uczyć, pisać książki, prowadzić szkolenia. Może medytować i wizualizować, ponieważ moc naszego umysłu, serca i ducha tworzy nowe rzeczywistości. Mamy moc stwarzania nowych światów potęgą naszych serc. I chociaż nie musimy fizycznie nawet ruszyć paluszkiem, to nasz umysł w medytacyjnym wyciszeniu podnosi wibracje całej planety. Kiedy wprowadzimy nasze serce w stan koherencji, możemy swoim polem energetycznym uzdrawiać różne aspekty rzeczywistości. Im nas więcej, tym lepszy efekt. A jeśli połączymy świadomie nasze działania z Archaniołami i Smokami, wówczas przybywa Światła i Dobra.
Bogusława M. Andrzejewska









