ówna    Horoskopy i analizy   Kursy i konsultacje   Publikacje   O mnie    Mapa strony

 

Delikatność

 

Do poczytania:

Prosperita

Deepak Chopra

Myślenie kwantowe

Inspiracje Prosperity

Warsztaty

 

Uzdrawianie

Psychosomatyka

Wybaczanie

Wewnętrzne dziecko

Miłość bezwarunkowa

Kodowanie

Metoda Evelyn Monahan

Afirmacja

Mapa Marzeń

Felinoterapia

Żywioły

Aura Soma

Aromaterapia

Litoterapia

Pure Art

Związki

Harmonia serca

Emocje

NAO

 

Czakry

Numerologia

Astrologia

Astrologia Wedyjska

Sny

 

Anioły

Hierarchie

Regent

Słoneczny

Archanioły

Archaii

Elohim

Barwne promienie

Jakości

Modlitwy

Afirmacje

Karty Aniołów

Arkana

Królestwa

Opowieści

Wiersze

Książki

Talie

 

Reiki

Co to jest Reiki?

Historia

Udzielanie

Wymiana energetyczna

Mistrzowie

Uzdrawianie w Reiki

Delikatność

Krąg Reiki

Reiki i radość

Źródło młodości

Reiki dla dzieci

Intencja

Reiki i Anioły

Z miłością

Bezpiecznie

Pierwsza zasada

Druga zasada

Trzecia zasada

Śmierć i Reiki

Książki i strony

 

Medytacja

Przebudzenie

Artykuły

Publikacje

Lektury

Linki

 

 

Jedną z największych zalet Reiki jest prostota. Nie wymaga ta metoda żadnej specjalnej wiedzy. Wszystko robimy intuicyjnie. Pomimo wielu starannie wykonanych zdjęć, dotyczących układów rąk, każdy praktyk Reiki wie, że w gruncie rzeczy nie ma znaczenia, w którym miejscu przyłożymy ręce, ponieważ Reiki dotrze spokojnie do wszystkich części ciała. To nie znaczy, że te układy są pozbawione sensu. Są opracowane w taki sposób, aby energia wpływała do ciała w najlepszych punktach wzdłuż meridianów. Te same punkty są wykorzystywane w Dotyku dla Zdrowia czy akupunkturze. Jeśli jednak z rożnych powodów nie możemy się dostać do wszystkich miejsc na ciele potrzebującego, kładziemy dłonie tam, gdzie można, chwytamy za nogi czy ręce. Reiki zrobi resztę. Dotrze do innych części ciała. Wystarczy zaufać.

Dla mnie Reiki jest przedłużeniem Najwyższego Źródła, z którego spływa w nasze ciała. Przez 20 lat nauczyłam się bezgranicznego zaufania, pozwalając się prowadzić i rozwiązywać różne sprawy. Nauczyłam się ufać tej energii. Nigdy dotąd mnie nie zawiodła. Jednak nauczyłam się też pokory i oddania. Kiedyś, przykładając ręce do ciała chorej osoby, układałam skomplikowane intencje, czego to ja bym dla tego człowieka chciała… Dzisiaj proszę o uzdrowienie na wszystkich poziomach – i to wszystko. Nie studiuję atlasu anatomicznego i nie uczę się diagnozowania chorób, bo jestem świadoma, że ta energia lepiej ode mnie wie, co ma zrobić i jak przywrócić harmonię w ciele przyjmującego. Wystarczy zaufać.

Wiem, że Reiki niesie tylko dobro. Nie obawiam się, że w jakikolwiek sposób zabieg Reiki może komuś zaszkodzić. Jest to energia wzrostu, rozwoju, zdrowia, wzmacniania. Nie zasila niczego, co nie służy najwyższemu dobru danej osoby. Nigdy nikomu nie przyniesie niczego negatywnego. Nie ma takiej możliwości. Wystarczy zaufać. Ważne jedynie, aby przyjmujący chciał takiego zabiegu. Tylko strach i blokada, wypływająca z myślenia czy braku informacji, może spowodować dyskomfort u przyjmującego. Dlatego to jest najważniejszy warunek do przeprowadzenia zabiegu – chęć przyjęcia Reiki przez tego, komu chcemy ją przekazać. Pozostałe zastrzeżenia dotyczą tylko niektórych schorzeń.

Jest to jeden z wielu paradoksów, który potwierdza wagę sprawczą naszych umysłowych możliwości. Energia podąża za myślą, myślą więc można ją wysłać lub wręcz przeciwnie zatrzymać i zablokować, wywołując w sobie samym ból. Ludzie, którzy boją się Reiki, nie mają pojęcia, że całe swoje życie korzystają z tej energii, lecz pobierają ją w niedużej ilości. To, co Mikao Usui nazwał w swoim języku Reiki, jest tą samą energią, która odżywia nasze ciała, wpływając przez czakrę korony. Dzięki specjalnemu dostrojeniu, osoba zainicjowana w Reiki pobiera jej wielokrotnie więcej niż zwykły człowiek. Dlatego może także przekazywać ją dalej. Lęk przed Reiki jest zatem tak samo absurdalny, jak lęk przed powietrzem, którym codziennie oddychamy…  Ale to osobny temat. Dla naszych rozważań istotne jest jedynie to, że możemy taką myślą zablokować wszystko, co dobre. Jeśli komuś wmówimy, że właśnie zjadł coś trującego, to natychmiast poczuje ból brzucha. Na tej samej zasadzie działa myślowa blokada, która włącza się u osób, obawiających się Reiki. Może spowodować fizyczny dyskomfort.

Bywają też dolegliwości pojawiające się po serii zabiegów. Nie oznacza to, że Reiki zaszkodziło. Jest to tzw. proces „oczyszczania”. Reikowcy żartują sobie, że po otrzymaniu inicjacji już nie chorują, tylko się oczyszczają. Objawy mogą być różne i nie u każdego się pojawią. Warto uprzedzić przyjmującego od nas zabieg, że taka możliwość istnieje, ale bez szczególnego podkreślania. Człowiek uprzedzony, że „na pewno będzie wymiotował” wystraszy się i zrobi wszystko, żeby faktycznie czuć się źle. Praktyka wskazuje, że nieprzyjemne procesy oczyszczania nie zdarzają się często, a adepci REIKI, których mistrz w ogóle o oczyszczaniu nie uczył, nie mieli żadnych dolegliwości. Pamiętajmy, że programujemy sobie wiele rzeczy sami. Zatem jeśli możesz, zaprogramuj przyjmującego – z poziomu swojego autorytetu terapeuty – że będzie czuł się coraz lepiej i lepiej i lepiej...

Jednym z czynników, budzących  najwięcej wątpliwości, jest delikatne działanie energii. W drobnych sprawach, typu ból miejscowy, rwa kulszowa czy opuchlizna, działanie Reiki bywa bardzo spektakularne. Praktyk to wie, bo sam doświadczył na sobie, że czasem i po minucie od przyłożenia dłoni ból ustępuje. Nie mamy wówczas żadnych wątpliwości i błogosławimy Reiki za jej uzdrawiające działanie.

Jednak czasem w różnych schorzeniach wielokrotnie przykładamy ręce, a efekty trudno dostrzec. Rodzi się wówczas pytanie: czy to w ogóle pomaga? Dlaczego nie ma natychmiast tego cudownego wyzdrowienia, co zwykle? Osoby spoza Reiki, które jako klienci nastawiają się na cud, mogą czasem być nawet rozczarowane. Tymczasem Reiki działa i robi swoje, nawet wówczas, kiedy nasze samopoczucie zdaje się tego nie potwierdzać.

 Reiki działa na wielu płaszczyznach. Oprócz tej fizycznej, dotyka także prawdziwych przyczyn choroby zamkniętych w emocjach. Potrzebuje wolnej woli człowieka, aby pomóc mu zmienić niewłaściwy wzorzec myślowy, który odpowiada za dolegliwość. A jeśli ktoś wcale nie chce zmienić myślenia? Jeśli z uporem trzyma się swoich bezwartościowych przekonań? Reiki nikogo do niczego nie zmusza. Działa subtelnie, łagodnie zachęca, a potem już tylko znieczula, ujmując cierpienia. Do pełnego wyleczenia potrzebuje współpracy chorego: jego zgody, otwarcia, zmiany myślenia i pozbycia się niewłaściwych wzorców. Na drugim stopniu adepci dostają narzędzia, które mogą w tym pomóc. Tylko pomóc. Zawsze decyduje wolna wola przyjmującego Reiki. Tylko on może zdecydować, że chce zmienić sposób myślenia i żyć w harmonii.

Reiki działa na wszystkich płaszczyznach, zatem uruchamia takiego człowieka do tego, żeby coś konkretnego ze sobą zrobił. Stymuluje go do podjęcia psychoterapii lub przemyślenia pewnych życiowych tematów. Nowotwory na przykład powstają w wyniku noszenia w sobie żalu i pretensji do kogoś, często do samego siebie. Bez radykalnego wybaczenia temu komuś, ciało nie zostanie uzdrowione. Reiki prowokuje taką osobę do zajrzenia w głąb własnego serca i odpuszczenia. Znam wiele przypadków wyleczenia z pomocą Reiki z raka, ale najważniejszym wskaźnikiem tego procesu była całkowita zmiana myślenia u tych ludzi. Otworzyli się na miłość, wybaczyli, z dnia na dzień stali się istotami pogodnymi, pogodzonymi z losem i z innymi. Uzdrowienie stało się naturalną konsekwencją tej wewnętrznej przemiany.

Jeśli weźmiemy powyższe informacje pod uwagę, zrozumiemy, dlaczego czasem pozornie REIKI nie działa i nie pomaga. REIKI nas wspiera, zachęca, stymuluje, bo takie są jej właściwości. Ale nie ma ona wpływu na naszą wolną wolę. Jeśli ktoś podświadomie chce być chory, bo to zapewnia mu uwagę i troskę otoczenia, to zabiegi będą jedynie poprawiać jego samopoczucie i przedłużać życie. Jeśli ktoś nie chce i nie potrafi wybaczyć, to REIKI  nie zrobi tego za niego, a tym samym nie doprowadzi do zdrowia. Każdy z nas sam dokonuje wyboru, najlepszego na dany moment, takiego, na jaki jest gotowy. Czasem nie jesteśmy gotowi do przyjęcia dobrodziejstwa REIKI. Chociaż świadomie ktoś chce otrzymać zabieg, podświadomie parska jak kot poddany kąpieli i buntuje się przeciw uzdrowieniu. Jego podświadomość uparcie trzyma się starych schematów, kompleksów, lęków i pretensji. REIKI nikogo nie zmusza do niczego, bo REIKI wie, że nie nadszedł jeszcze właściwy czas. Łagodzi, koi, uspokaja, ociera łzy. Wie, ze któregoś dnia, w którymś wcieleniu ta dusza przepracuje swój ból i uwolni się od niego. Każda dusza jest bowiem skazana na sukces. Nasze życie jest drogą do Doskonałości.

Bogusława M. Andrzejewska