Główna    Horoskopy i analizy   Kursy i konsultacje   Kroniki Akaszy  Publikacje   O mnie    Mapa strony

 

Przebudzenie 21

Do poczytania:

Prosperita

Myślenie kwantowe

Inspiracje Prosperity

Boskie Portfolio

Warsztaty

 

Uzdrawianie

Psychosomatyka

Wybaczanie

Wewnętrzne dziecko

Miłość bezwarunkowa

Kodowanie

Metoda Evelyn Monahan

Afirmacja

Mapa Marzeń

Felinoterapia

Żywioły

Aura Soma

Aromaterapia

Związki

Harmonia serca

Emocje

NAO

 

Czakry

Numerologia

Astrologia

Astrologia Wedyjska

Sny

Anioły

Życie z Aniołami

Przesłania

Hierarchie

Regent

Słoneczny

Archanioły

Archaii

Elohim

Barwne promienie

Jakości

Modlitwy

Afirmacje

Karty Aniołów

Arkana

Królestwa

Opowieści

Wiersze

Książki

Talie

 

Reiki

Co to jest Reiki?

Historia

Udzielanie

Wymiana energetyczna

Mistrzowie

Uzdrawianie w Reiki

Delikatność

Krąg Reiki

Reiki i radość

Źródło młodości

Reiki dla dzieci

Intencja

Reiki i Anioły

Z miłością

Bezpiecznie

Pierwsza zasada

Druga zasada

Trzecia zasada

Czwarta zasada

Piąta zasada

Śmierć i Reiki

Książki i strony

 

Kroniki Akaszy

Medytacja

Przebudzenie

Artykuły

Publikacje

Lektury

Linki

 

 

 

 

Często pojawia się pytanie o ochronę przed negatywnymi energiami. Chcę wtedy powiedzieć, że w zasadzie przed niczym nie trzeba się chronić, bo wszystko płynie z jednego Najwyższego Źródła. Każdy demon, czy tego chce czy nie, służy naszemu rozwojowi. Warto rozumieć lekcje i pilnie je odrabiać, zamiast tracić czas na stawianie barier przed nauczycielami.

Nie bulwersujcie się. Nie próbuję powiedzieć, że ta ochrona całkiem nie jest potrzebna. Są osoby zajmujące się czarną magią, są tacy, którzy bawią się zakazanymi rytuałami. Są siły, które mogą nam szkodzić, obciążać nas i wtedy profesjonalna pomoc na pewno się przyda. Nawet po to, by odzyskać zdrowie i siły do pracy nad sobą i po to, by któregoś dnia samemu sobie z tym poradzić. Jednak to są naprawdę wyjątki.

Wszystkie pozostałe energie, które się "przyklejają" czy "przyczepiają" czy osłabiają nas, dotarły na nasze zaproszenie. Wszechświat jest w harmonii. Myślę, że warto zacząć od podniesienia poczucia wartości i stworzenia takiej silnej energetyki w sobie, by nic nigdy się nie przyczepiało. Na co dzień, kiedy mamy do czynienia z zawiścią i złymi myślami innych, nie potrzebujemy niczego poza kochaniem siebie. Miłość do samego siebie doskonale wzmacnia aurę. Ponadto tworzy energetykę, która nie dopuszcza do nas żadnego złego ataku, żadnej energii. Choćby nas przeklinano setki razy - to nie zadziała.

Warto wiedzieć, że aurę uszkadza zaledwie kilka rzeczy. Po pierwsze nadużywanie alkoholu lub narkotyki. Po drugie - lęk. Jeśli zatem boimy się, że ktoś nam zaszkodzi i kurczowo poszukujemy sposobów ochrony, to już tym samym zapraszamy do ataku, otwieramy drzwi do naszej energii. Mam znajomą, której nigdy nikt nie atakuje, chociaż - jak każdy - ma swoich wrogów. Ona o tym po prostu nie myśli, każdemu życzy dobrze i nie obawia się, że ktoś coś może jej zrobić. Myśli trzymają energię - ona jest bezpieczna, bo w to wierzy. Jest dla mnie zaskakujące, że tak wiele osób, które ponoć od lat zajmują się duchowością zupełnie nie ma o tym pojęcia i traci czas na jakieś tarcze. Najlepszą tarczą są nasze myśli.

Po trzecie - te myśli powinny być pozytywne w stosunku do innych. Jeśli mamy poczucie winy wobec kogoś, to tym też otwieramy drzwi na to, co ta osoba wysyła do nas. Tak przecież działają klątwy. Klątwa dociera tylko do osoby, która mniej lub bardziej świadomie czuje się winna. To jest jak energetyczny dług do spłacenia i przyjęcie klątwy zastępuje spłatę. Jeśli mamy czyste sumienie, to żadne klątwy nie zadziałają, nikt nam niczym nie zaszkodzi, choćby całe piekło wezwał na pomoc. Faktem jest, że na niewinnych ludzi rzadko rzuca się klątwy...

Podobnie jak poczucie winy działa gniew. Jeśli wściekamy się na kogoś, jesteśmy z kimś w otwartym sporze i sami źle życzymy tamtej osobie, to wymiana energetyczna jest oczywista - drzwi są stale otwarte, dopóki nie wybaczymy, nie odpuszcimy i nie zakończymy sprawy w najlepszy dla wszystkich zainteresowanych sposób. Jeśli zatem mamy czyste sumienie, kochamy siebie i do nikogo nie mamy żalu - to jesteśmy bezpieczni. Nikt nam nic nie zrobi. Dlatego najlepszą ochroną jest zawsze praca nad sobą i wzrost duchowy oraz poczucie bezpieczeństwa. Świadomość, że nasz spokój i Światło, które mamy w sobie chronią nas wystarczająco.

Jest jeszcze jedna rzecz, na którą pragnę zwrócić uwagę. Niektórzy nauczyciele, którzy są na bardzo niskim poziomie rozwoju, zachęcają do odbijania energetycznych ataków. Spotkałam osobę, która zachęca, by odbijać "w trójnasób". Takie dawanie nauczki... Bardzo to podłe, bo jeśli odbijamy wysłaną negatywną energię, to nie jesteśmy lepsi od tego, kto coś nam wysłał. Proszę nie protestować, że "przecież to tamta osoba zaatakowała", bo schodzimy do dyskusji rodem z piaskownicy: "to ona zaczęła". Powtarzam bardzo wyraźnie: nic nie trzeba odbijać, bo jeśli dbamy o swoją energetykę, żadne złe myśli czy złe życzenia innej osoby nam nie zaszkodzą.

Osoba, która naprawdę ma przyzwoity duchowy poziom wie doskonale, że ktoś kto nam zazdrości i wysyła złe myśli jest tylko zagubioną biedną duszą, która uczy się w swoim tempie. Jest jak małe dziecko, które sypie na nas piaskiem, bo mamy coś, czego ono nie ma. Zawsze możecie wybrać, czy ze złością obsypiecie to dziecko piaskiem, czy uśmiechniecie się pobłażliwie, otrzepiecie piasek i ze zrozumieniem pozwolicie dziecku dorosnąć. Ktoś kto odbija "w trójnasób" jest jak dorosły, który okłada dziecko do krwi kijem od bejsbola.

Kiedyś ludzie chronili się wizualizując lustra wokół siebie. To też odbijanie ataku charakterystyczne dla osób na niskim poziomie rozwoju. Po co odbijać piłkę, kiedy można ją bez szkody dla siebie zneutralizować? Jest wiele form ochrony samego siebie, które nie odsyła do nadawcy tego, co zostało wysłane. Możemy otoczyć się słupem Światła, możemy stać się niewidzialni dla kogoś wypełnionego złością, aby nie sypał na nas piaskiem, ale nie róbmy tego samego.

Wszyscy jesteśmy jednym. Atakujący i atakowany. My też setki razy atakowaliśmy innych, kiedy nam coś zabrano, zrobiono lub powiedziano. Parafrazując jednego z najmądrzejszych Nauczycieli: "Kto nigdy nie pomyślał źle o innym, niech pierwszy rzuci kamieniem". Nie warto. Rozwój duchowy polega na tym, że wznosimy się ponad dziecinne żale i pretensje, rozumiejąc, że każdy człowiek jest Jednością z nami.  Potrzeba zemsty jest dziecinna. Czas dorosnąć. Przestańcie słuchać nauczycieli, którzy każą Wam odbijać ataki, bo nie wzrastacie przy nich duchowo, tylko kręcicie się w kółko w ich przepełnionej złością piaskownicy.

Bogusława M. Andrzejewska

 

Przebudzenie 1

Przebudzenie 2

Przebudzenie 3

Przebudzenie 4

Przebudzenie 5

Przebudzenie 6

Przebudzenie 7

Przebudzenie 8

Przebudzenie 9

Przebudzenie 10

Przebudzenie 11

Przebudzenie 12

Przebudzenie 13

Przebudzenie 14

Przebudzenie 15

Przebudzenie 16

Przebudzenie 17

Przebudzenie 18

Przebudzenie 19

Przebudzenie 20

Przebudzenie 21