Główna    Horoskopy i analizy   Kursy i konsultacje   Kroniki Akaszy  Publikacje   O mnie    Mapa strony

 

Boska Kobiecość

Do poczytania:

Prosperita

Szczęście 

Miłość 

Radość

Skuteczność 

Działanie 

Dobrobyt 

Harmonia

Wdzięczność

Mądrość

Zdrowie

Bezpieczeństwo

Spełnienie

Łagodność

Pracowitość

Lenistwo

Samoakceptacja

Samoocena

Dawanie i branie

Pozytywnie

Dualizm

Pieniądze

Otwarcie na ból

Marzenia

Możliwości

Relacje

Tolerancja

Ludzie

Oddech

Wolność

Myślenie

Zmiany

Akceptacja

Tworzenie

Bogactwo

Decyzje

Programy

Zachwyt

Mity Prosperity

Duchowość

Materia

Dobrostan

Długowieczność

Niezależność

Kobiecość

Energiaów

Praktyka

Polityka

Zadowolenie

Ocenianie

Motywacja

Życzliwość

Dobroć

Komfort

Boskość

Ciepło

Sprawiedliwość

Siła

Pokój

Zaufanie

Asertywność

Poziom

Skupienie

Samopoczucie

Piękno

Odczuwanie

Dostrzeganie

Granica

Czas

Tęsknota

Obowiązek

Cielesność

Moralność

Kochanie

Inspiracja

Lustro

Docenianie

Wycenianie

Wszystko

Stereotypy

Slow

Pełnia

Zmysły

W głębi

Wzorce

Racja

Wybór

Tajemnica

Prawda

Świadomość

Samostanowienie

Przeszłość

Wygrana

Cisza

Empatia

Wolne

Jasność

Przyszłość

Wiara w siebie

Emanacja

Prostota

Magia

Suwerenność

Rozstania

Luz

Sława

Obrona

Boska Kobiecość

Pokora

Czas zmian

Energia

Materializacja

 

Myślenie kwantowe

Dwupunkt

Synchronizacja

Koherencja

Kwantowa prosperita

Energia sukcesu

Inne wcielenia

Kwantowe lajki

Transformacja

Kwantowe zdrowie

 

Inspiracje Prosperity

Boskie Portfolio

Warsztaty

Uzdrawianie

Psychosomatyka

Wybaczanie

Wewnętrzne dziecko

Miłość bezwarunkowa

Kodowanie

Metoda Evelyn Monahan

Afirmacja

Mapa Marzeń

Felinoterapia

Żywioły

Aura Soma

Aromaterapia

Związki

Harmonia serca

Emocje

NAO

 

Czakry

Numerologia

Astrologia

Astrologia Wedyjska

Sny

Anioły

Reiki

Kroniki Akaszy

Medytacja

Przebudzenie

Artykuły

Publikacje

Lektury

Linki

 

 

 

Kobiety lśnią, oddychają i napełniają Ziemię pięknem każdego dnia. Nie tylko ósmego marca to jasne. Ale nie mam nic przeciw temu, aby raz w roku przypomnieć tym, którzy w oceanie ważnych spraw zapominają, czym jest piękno. Chcę też opowiedzieć o tym, co niesie w swojej magii kobieca moc. Dlatego ten dzień uważam za szczególnie ciekawy. A celebracja wszelkiego rodzaju zawsze jest mi bliska i wiem, że celebrując kobiecość wzmacniam ją w sobie.

Możecie mieć inne zdanie, możecie kojarzyć Dzień Kobiet z postsocjalistycznym zakłamaniem, które być może było tylko patriarchalnym ukłonem w stronę kobiety w wersji męskiej ozdoby. Macie prawo myśleć, co chcecie. Ale przypominam z miłością, że to, w co wierzymy,  zasilamy w sobie i w swojej rzeczywistości. A ja kochając kobiecość, zawsze będę wspierać to wszystko, co podkreśla piękno, zachwyt i miłość, a każde święto jest dla mnie energetycznym wzmocnieniem tego, co świętuję. Kobiecość jest ze wszech miar warta zachwytu, podziwiania i celebrowania.

Kobiecość jest dla mnie niesamowicie magiczna. Od zawsze. Ponieważ od dziecka czułam się Kobietą w 200 procentach. Tak zostałam wychowana, a wrodzona delikatność popychała mnie w kierunku poszukiwania w obszarach innych niż fizyczny wysiłek i zapracowane dłonie, które były poza moim zasięgiem. Weszłam w ten sposób w odkrywanie Piękna, które jest ogromną mocą Kobiety. To ona odpowiada za wnoszenie do życia ładu i harmonii, za uczenie tego dzieci, za umiejętność odnalezienie tego cudu w codzienności. W kwiatach na stole, w zasłonach na oknie, w starannie umalowanych rzęsach lub paznokciach.

Piękno jest ogromną siłą, która wnosi do naszego życia Światło. Jest pomostem do radości, którą otwiera w naszym sercu zachwyt i podziw. To rola kobiety, by ten pomost budować dla wszystkich. Tak, jak rolą mężczyzny jest chronić delikatność, otaczać ją ramionami i tworzyć bezpieczne ściany, w których delikatność może śmiało rozkwitać i zabarwiać Światłem nasze serca.

W pewien sposób Kobieta zawsze jest silna, silna emocjonalnie. Nie jest zatem ani lepsza ani gorsza od mężczyzny, któremu też zawsze należy się wdzięczność za to, jaki jest. Kobieta jest inna i ta inność zasługuje na uwagę. Zasługuje na uwagę także inność w męskości. Celebrując z zachwytem kobiecość, celebruję od razu męskość, ponieważ jedno nie może istnieć bez drugiego. Jeśli dostrzegacie w tym dosłowność, to wyjaśniam oba wątki nosimy w sobie. Nie jest to zatem tak, że musimy wiązać się w pary, bo tylko wtedy dostrzegamy swoją moc. Ale w parach zapewne jest nieco łatwiej.

Moja kobiecość jest najsilniejsza wtedy, kiedy mój mąż z miłością tuli mnie w ramionach, kiedy z zachwytem patrzy na mnie i po wielu latach nadal mówi mi to, co najbardziej porusza moje serce. Zakwitam w jego dłoniach jak drzewo na wiosnę i każda intymna chwila utwierdza mnie w przekonaniu o niezwykłej mocy kobiecości i męskości we wzajemnym cudownym tańcu rozkoszy. To mój mężczyzna akcentuje moją kobiecość i to przy nim ta kobiecość lśni najmocniej odbijając się w jego oczach. Jest to zatem dla niego i przez niego.

Ale nie tylko, bo kiedy jestem sama, nie tracę nic ze swojej mocy. Moja kobiecość pulsuje także i wtedy kiedy tworzę, piszę, gotuję zupę, czy opiekuję się kotem. Odnajduję ją za każdym razem, kiedy wyrzekam się gniewu i rozdrażnienia na rzecz łagodności, ciepła, opieki, życzliwości i współczucia. Moja kobiecość lśni, kiedy moje serce wypełnia się miłością i dobrocią. Kiedy mam ten szczęśliwy dzień, w którym mogę uzdrowić czyjeś serce, uwolnić kogoś od bólu i cierpienia, rozjaśnić czyjś dzień.

A wreszcie, jako matka dwóch wspaniałych kobiet podziwiam z zachwytem magiczną moc dawania życia. To w kobiecym łonie z maleńkiej iskierki wzrasta samodzielne istnienie. Kosmiczna magia, która prowadzi do wyjątkowego spełnienia. Do bycia portalem, przez który Boski Duch wypełnia materialne ciało. Czy może być coś piękniejszego? Jest to dla mnie jedna z najbardziej boskich cech kobiecości moc dawania życia. Dostrzegam w każdej kobiecie Boginię, z której wyłaniają się kolejne światy.

Pewien mężczyzna pięknie kiedyś powiedział, że kobieta jest jak multiplikator. Jeśli dasz jej warzywa ugotuje ci zupę, jeśli dasz jej nasienie urodzi ci dziecko, jeśli dasz jej miłość stworzy ci rodzinę i dom. Dla mnie to powiedzenie niesie w sobie ogromne piękno kobiecości. Jest trafnym podsumowaniem całej tej niesamowitej magii, która przejawia się w twórczym powiększaniu tego, co jest, w stwarzaniu ogromu dobra w miejsce prostych drobnych rzeczy.

Kobiecość to dla mnie także rozumienie innych kobiet. To doświadczanie i dzielenie się tym doświadczeniem. To wspieranie wzajemne jedna drugiej, często w ciszy, bez rozgłosu. To poprawianie sobie wzajemnie korony, kiedy ta się trochę przekrzywi. To niesienie dobra i ciepła każdemu, kto tego potrzebuje. To karmienie bezdomnych kotów i serce pełne miłości dla wszystkich przejawów życia.

Kobiecość to urok i wdzięk, to kocie, zgrabne ruchy w tańcu, które powodują, że można patrzeć i patrzeć bez końca, a oczy wypełniają się bezbrzeżnym zachwytem. To melodyjny głos i śpiew, to kołysanka płynąca prosto z serca, która swoim miękkim dźwiękiem ucisza dziecięcy ból i płacz. To aromat wonnych kwiatów we włosach, w wazonie postawionym na stole, w równym szeregu na ogrodowej grządce. To wreszcie zapach i smak ciasta, które pamiętamy z dzieciństwa. To kojący dotyk ciepłych dłoni na włosach. To anielskie skrzydła. Bo kobiecość przejawia się na tysiąc sposobów. Poprzez zmysłowe piękno, czar i namiętność, poprzez śmiech, beztroskę i szczyptę próżności, ale także poprzez dobro, opiekę, troskę, dbałość, życzliwość i macierzyńskość. Najczęściej tak, że serce wypełnia się błogością i poczuciem bezpieczeństwa. Oto moc kobiecości.

Bogusława M. Andrzejewska