ówna    Horoskopy i analizy   Kursy i konsultacje   Publikacje   O mnie    Mapa strony

 

Medytacja

Miłującej Dobroci

 

Do poczytania:

Prosperita

Deepak Chopra

Myślenie kwantowe

Inspiracje Prosperity

Warsztaty

 

Uzdrawianie

Psychosomatyka

Wybaczanie

Wewnętrzne dziecko

Miłość bezwarunkowa

Kodowanie

Metoda Evelyn Monahan

Afirmacja

Mapa Marzeń

Felinoterapia

Żywioły

Aura Soma

Aromaterapia

Litoterapia

Pure Art

Związki

Harmonia serca

Emocje

NAO

 

Czakry

Numerologia

Astrologia

Astrologia Wedyjska

Sny

 

Anioły

Reiki

Medytacja

Przebudzenie

Artykuły

Publikacje

Lektury

Linki

 

 

 

To bardziej modlitwa niż medytacja, ale robiona ze skupieniem, fantastycznie wycisza umysł. Zajmuje tylko parę minut. Jest piękna. Robię ją, składając dłonie na wysokości serca. Powtarzam każde słowo starannie, z wielką uwagą skupioną na tym słowie. To nie pacierz, który można klepać bezmyślnie, zastanawiając się, co jutro ugotujemy na obiad. Medytacja wymaga uważności. Każda modlitwa odmawiana ze skupieniem na słowach i uczuciach staje się medytacją. Podobnie jak każda czynność, wykonana z uważną myślą o tej właśnie czynności.

I przy okazji – o tych dłoniach. Złożenie dłoni w geście modlitewnym działa pięknie na naszą energetykę. Umieszczenie ich na wysokości serca, pobudza energię serca. Poniżej zamieściłam link do ciekawej wypowiedzi Mooji'ego, który zachęca, aby ze złożonych dłoni zrobić wyciszające nas ćwiczenie. Tutaj proponuję więc dwa w jednym – modlitwa i złożone dłonie. Efekt jest cudowny – ja przenoszę się w ciszę, z której wszystko wyrasta.

Słowa są proste. Można je zapamiętać od pierwszego razu. Każdą zwrotkę powtarzamy trzykrotnie. W pierwszej mówimy o sobie. W drugiej o kimś bliskim i kochanym. W trzeciej o kimś znajomym. W czwartej o kimś, kogo nie lubimy. W piątej o wszystkich istotach czujących. Można dodać oczywiście więcej osób i zwrotek. Jest to forma błogosławieństwa, które uzdrawia serce i pozwala wybaczać najgorszym nawet wrogom.

Nauczyciele buddyjscy czasem podpowiadają, by o sobie mówić na końcu – jeśli blokuje nas niska samoocena i nie chcemy sami sobie błogosławić. Ich zdaniem, ludziom łatwiej jest życzyć dobrze innym niż sobie. Mają rację i nie ośmieliłabym się porywać na jakąkolwiek polemikę. Jednak ja nie mam z tym problemu i lubię życzyć sobie dobrze. Robię to od lat. A ponieważ uczę innych wysokiego poczucia wartości, to zachęcam, by zaczynać od siebie. Kiedy pokochamy siebie, kiedy pobłogosławimy samego siebie, wówczas wszystko, czego życzymy drugiej osobie, nabiera klarowności i siły opartej na wewnętrznej mocy.

 

Niech napełni mnie miłość i dobroć.

Niech będę zdrowa, spokojna szczęśliwa i wolna od cierpienia.

(3 razy)

Niech (imię kogoś kochanego) napełni miłość i dobroć.

Niech będzie zdrowy/a, spokojny/a, szczęśliwy/a i wolny/a od cierpienia.

(3 razy)

Niech (imię kogoś) napełni miłość i dobroć.

Niech będzie zdrowy/a, spokojny/a, szczęśliwy/a i wolny/a od cierpienia.

(3 razy)

Niech (imię kogoś nie lubianego) napełni miłość i dobroć.

Niech będzie zdrowy/a, spokojny/a, szczęśliwy/a i wolny/a od cierpienia.

(3 razy)

Niech wszystkie istoty czujące napełni miłość i dobroć.

Niech będą zdrowe, spokojne, szczęśliwe i wolne od cierpienia.

(3 razy)

 Bogusława M. Andrzejewska

 

Dobrodziejstwa medytacji

Medytacja Miłującej Dobroci

Medytacja Ziemi

Medytacja Wody

Medytacja Ognia

Medytacja Powietrza

Medytacja Oddechu

 

 

Mooji