Główna    Horoskopy i analizy   Kursy i konsultacje   Healing Art  Publikacje   O mnie    Mapa strony

 

Początki malowania

 

Prosperita

Deepak Chopra

Myślenie kwantowe

Inspiracje Prosperity

Warsztaty

 

Uzdrawianie

Psychosomatyka

Wybaczanie

Wewnętrzne dziecko

Miłość bezwarunkowa

Kodowanie

Metoda Evelyn Monahan

Afirmacja

Mapa Marzeń

Felinoterapia

Żywioły

Aura Soma

Aromaterapia

Litoterapia

Pure Art

Związki

Harmonia serca

Emocje

NAO

 

Czakry

Numerologia

Astrologia

Astrologia Wedyjska

Sny

Anioły

Reiki

Medytacja

Przebudzenie

Artykuły

Publikacje

Lektury

Linki

 

 
 

Zawsze chciałam malować. I nigdy tego nie robiłam, ponieważ... nie uczyłam się tego. Zajmowałam się innymi rzeczami. Obserwując z zachwytem dzieła rozmaitych malarzy, rysowników i grafików tęskniłam za tworzeniem takiego piękna. Myślę, że z tego typu talentem trzeba się urodzić, a potem można to rozwijać, cierpliwie pracując. Jednak wcześniej w życiu wybrałam pisanie, ponieważ uwielbiam pisać, a oprócz tego w tym obszarze poruszam się z łatwością i wiem, że potrafię. Wiem też, że będę pisać zawsze.

Wokół mnie mnóstwo osób maluje... nie umiejąc. Popularne Vedic Art sprawiło, że ludzie wyrażają siebie kolorami, kształtami i światłem tworząc obrazy, których w żaden sposób nie należy oceniać. Albo z nami rezonują, albo nie. I to wszystko. Nie tak dawno pod wpływem impulsu ja też kupiłam farby i podobrazie. Nagle poczułam sens w malowaniu, chociaż nigdy wcześniej nawet nie próbowałam wziąć pędzla do ręki.  Zapewne miało na to wpływ uwolnienie dla mnie magicznego motyla... O metodzie Iwony Mazurek "Kolorowe Motyle" napiszę wkrótce. To też barwny świat farb, kształtów i wzorów, który działa na nas energetycznie.

Początkowo chciałam tylko stworzyć abstrakcyjne czyli najprostsze tło do materiałów, które przygotowuję. Po raz pierwszy od czasów szkolnych wzięłam do reki pędzel i namalowałam swój pierwszy obraz. Nie miał być dziełem sztuki. Miał być energetycznym odzwierciedleniem Mount Shasta w Kaliforni. Taka moja kolorowa forma medytacji. I stało się, że poczułam niesamowitą energię tego miejsca. Po prostu magia... A na obrazie pojawiły się dodatkowo dwie potężne Istoty Anioł i Smok.

 

Mount Shasta

 

W międzyczasie ukończyłam kurs uzdrawiania i oczyszczania na wszystkich poziomach energią. Autorska metoda Kasi Hojan Pure Art, zawiera w sobie także elementy uzdrawiania malowaniem. Mogłam dotknąć energii farb i uzdrawiać sztuką, co ogromnie mi się spodobało. Pracuję z tą metodą i oczywiście chętnych zapraszam na sesję. Już wiem, że działa i przynosi efekty. Więcej na ten temat piszę tutaj.

Ale okazało się też, że praca z metodą Kasi Hojan otworzyła we mnie jakieś nieznane mi wcześniej magiczne kanały uzdrawiania. Otóż przekonałam się niespodziewanie, że moje amatorskie malowanie obrazów, również działa cuda. Kiedy siadam do malowania, uruchamia się niezwykła energia, jakby Najwyższe Źródło tylko czekało, aż odkorkuję przepływ kolorami. Bardzo mocno poczułam to malując Miejskiego Anioła. Poprosiłam Anioły o wsparcie i w momencie, kiedy kończyłam obraz jeden z Aniołów migocząc po prostu "wleciał" do niego. Widzę Anioły, więc siedziałam przed sztalugą z otwartą buzią... Jestem świadoma, że obraz nie jest najwyższych lotów, to jeden z pierwszych obrazów, które stworzyłam ale jest w nim anielska energia. Kto czuje takie rzeczy i potrafi je zobaczyć, ten wie, o czym mówię...

Urban Angel

 

Pracuję też z symbolami uzdrawiającymi finanse, ponieważ wiem, że obecnie to ważny temat. Ziemia podnosi wibracje i energetycznie zmusza nas do zmiany spojrzenia na energię pieniędzy. To czas, kiedy powinniśmy wyjść poza poczucie braku i pożądania, a zacząć budować szczęście na poczuciu obfitości. Uczę tego cały czas. Obrazy i symbole to tylko inna metoda oddziaływania na człowieka. Dlatego wszystko to działa i przynosi efekty. Nasza podświadomość czasem woli obrazy od wykładu. Są dla niej nie tylko ciekawsze, ale też bardziej oczywiste. Szczególnie wtedy, kiedy nie są abstrakcyjne, lecz zawierają mocne symbole. Takie na przykład, jak znany wszystkim Róg Obfitości.

Malowanie sprawia mi radość. Jest dla mnie ewidentnie wykonaniem energetycznego zabiegu. Myślę, że przyszło do mnie nieprzypadkowo właśnie teraz, kiedy znam pracę z energią. Zamiast malować krajobrazy i portrety, maluję symbole lub zupełnie abstrakcyjne kształty, wkładając do nich Moc i siłę, aby pomagać innym w rozwoju. Jak wszystko, czego dotykam, napełniam obrazy miłością bezwarunkową, Dobrem, Światłem i uzdrawiającą energią. To mój dar, który jako Stara Dusza przyniosłam ze sobą, aby zmieniać świat na jeszcze lepszy...

Jeśli poczujecie, że malowane przeze mnie obrazy przemawiają do Was i mogą Wam pomóc uzdrowić Wasze życie zapraszam do zakupu. Namalowałam ich więcej niż może pomieścić moje mieszkanie, a to oznacza, że już czas, aby poszły też do innych ludzi. Porozdawałam najbliższym i przyjaciołom, stąd wiem, że działają cuda. Nie są dziełami sztuki, ale nie są też drogie, a ich największym walorem jest piękna, uzdrawiająca energia.

Malowane z ciszy - galeria

Symboliczne - galeria

Bogusława M. Andrzejewska

 

 

 

Healing Art

Pure Art

Przykłady Pure Art

Astro Art

Przykłady Astro Art

Początki malowania

Energetyka obrazów

Obrazy symboliczne

Moc twórczości

Magia malowania

Malowanie z ciszy

Galeria