Główna    Horoskopy i analizy   Kursy i konsultacje   Kroniki Akaszy  Publikacje   O mnie    Mapa strony

 

Złoto i tombak

Powrót do:

Kroniki Akaszy

Doświadczanie

Z moich Kronik

Złoto i tombak

Odczyty dla innych

Odczyty:

O Prospericie

O Reiki

O Oświeceniu

O Radości

O Świetle

O Wybaczaniu

O Wybieraniu

O Wolności

O Mądrości

O Strażniku Światła

O Drodze życia

O Wodzie

O Łagodności

O Pięknie

O Ciszy

O Lekkości

O Oczekiwaniu

O Astrologii

O Podtrzymywaniu Piękna

O Naturze

O Przesileniu

O Przejściu

O Planie Duszy

O Malowaniu

O Uzdrawianiu

O Czasie Zmiany

O Spokoju

O Rozwoju

O Lęku

O Przemianie

O Pasji

O Serdeczności

O Akceptacji

O Powierzeniu

O Pieniądzach

O Aniołach

O Kryształach

 

 

 

 

Dzięki licznym kursom i dobrze opracowanym książkom odczyty z Kronik są coraz bardziej modne i powszechnie niemal dostępne. To, co niegdyś wydawało się portalem dla oświeconych, dzisiaj staje się tłoczną kawiarnią. Z jednej strony to wspaniałe, ponieważ Mistrzowie w Kronikach są najlepszymi, pełnymi miłości Przewodnikami i Nauczycielami. Kiedy zaczęłam umieszczać odczyty na swojej stronie, rozmarzyłam się, jaki cudowny stanie się świat, kiedy większość ludzi korzystać będzie z Kronik Akaszy i z Reiki.

Z drugiej strony okazuje się, że dla niektórych osób nie ma nic świętego i potrafią zbrukać to, czym zachwycają się ludzie o sercach pełnych miłości. Dochodzą do mnie informacje o przekazach, które nie są przekazami, lecz egotycznym wymysłem kogoś, kto chce się dowartościować kosztem drugiego człowieka. Niedawno sama przypadkiem trafiłam na bardzo negatywny tekst, o paskudnej ciemnej energii, która dosłownie uderzyła mnie w czakrę serca, a który podpisany był jako przekaz pochodzący z Kronik. Ale uwierzcie - to nie był przekaz z Kronik. Natychmiast zapytałam swoich Mistrzów, co to jest i potwierdzili, że ta brzydka energia nie pochodzi z Kronik Akaszy. Jest wymysłem osoby, która to napisała.

Ktoś powiedział kiedyś, że im wyższa świeca, tym cień pada dłuższy. Im zatem więcej Światła wnoszą Mistrzowie do naszych serc, tym mocniej ciemność atakuje, przebierając się jak to zwykle bywa w fałszywe szaty proroka. Jaka jest na to rada? Otóż widzę tylko jedno wyjście: chyba każdy musi nauczyć się sam odczytywać swoje Kroniki, tylko wtedy nie będzie stał na rozdrożu, zastanawiając się, który przekaz autentycznie pochodzi ze Światła, a który z ciemności.

Kurs odczytów z Kronik kończyłam w licznej grupie uczestniczek. Wiele z tych osób aktywnie pracuje z tą piękną energią i zamieszcza swoje przekazy. Kiedy je czytam, czuję Światło i Miłość. Odczyty te rezonują ze mną, a ich treść jest zbieżna z tym, co ja otrzymuję w swoich Kronikach. Dlatego przywykłam do tego, że tam gdzie pojawia się nazwa "Kroniki Akaszy", to pojawia się Światło. Często zachęcam, by korzystać z odczytów i wzrastać dzięki nim. A to nie takie proste... Myliłam się. Fałsz może pojawić się wszędzie. I dzisiaj proszę Was - weryfikujcie to, co przychodzi pod tą piękną nazwą, bo zamiast złota czasem trafia się tombak.

Zapytałam swoich Mistrzów o to zjawisko. Nie ukrywam, nieco rozżalona, że na to pozwalają. Ale na tym polega rozwój na Ziemi. Na suwerennym wybieraniu pomiędzy Światłem a ciemnością. Oto, co powiedzieli Moi Mistrzowie:

"Nasz głos płynący z Kronik Akaszy rozpoznajecie po miłości, po dużej dawce bezwarunkowej miłości, bo miłość jest Wszystkim Co Jest. Bo miłość uzdrawia. Bo miłość wnosi do Waszych serc Światło i piękno. I właśnie dlatego po miłości rozpoznajecie autentyczność przekazu. Nie każdy, kto mówi lub pisze, że przekazuje odczyty, robi to naprawdę. Nie każdy przekazuje słowa pełne miłości. Jeśli w odczycie znajdziecie straszne krwawe obrazy, nie pochodzi on od nas. Nie jesteśmy tu po to, by Was karcić, by Was nawracać, by Was pouczać albo by Wam wytykać różne błędy. Jesteśmy zachwytem dla życia i dla tego, co dzieje się na planecie Ziemia. Jesteśmy pełni podziwu w stosunku do każdej duszy, która odważnie podjęła realizację wcielenia na tej planecie. Szanujemy Was. Szanujemy każde ludzkie wcielenie, dlatego nasze przekazy wolne są od krytyki, od potępienia, od krwawych obrazów.

Jeśli ktoś opisuje Wam pełne krwi obrazy, to nie są to nasze słowa. Są to wewnętrzne problemy tego, który próbuje Was przekonać, że odczytuje Kroniki Akaszy. Ufajcie tylko Światłu, ufajcie tylko sercu i tylko miłości. Czysty przekaz od nas płynie tylko przez tych ludzi, którzy mają złote serca i którzy mają w sobie dobro, ponieważ tylko miłość jest w stanie odczytać miłość. Przekaz przechodzi przez portal serca. Jeśli serce zamknięte jest przez żale i pretensje, to odczyt wychodzi przekrzywiony, niesie w sobie zakłócenia emocjonalne człowieka, który ten odczyt próbuje przekazać.

Nauczcie się rozróżniać na poziomie serca, co jest prawdziwym Światłem. Zeszliście na ten dualny świat właśnie po to, by wybierać Światło lub ciemność. Suwerennie, zgodnie z tym, co z Wami harmonizuje. My nigdy nie pokażemy Wam palcem, co jest dobre, a co złe. To Wasze serce ma dokonać wyboru. My możemy Wam tylko podpowiadać z miłością, że miłość w Waszym sercu jest Wszystkim Co Jest. I miłością należy się kierować, aby harmonizować ze Światłem. Ale to Wy wybieracie, czy chcecie być Światłem czy ciemnością."

Kroniki Akaszy są pięknym, cudownym narzędziem uzdrawiania. Kiedy nauczycie się z nich korzystać, możecie wszystko zweryfikować i o wszytko zapytać. Ja weryfikuję takie wątpliwe przekazy o brzydkiej energii. Weryfikuję, bo nie mam monopolu na rację. Zawsze uważałam się zresztą za omylnego człowieka. Wielu nazywa mnie nawet naiwną kobietą, ponieważ w Dobro w człowieku wierzę bez wahania, w niskie, podłe zachowania wierzyć nie chcę. Ale nie zmienię tego, bo wiem, że każdy widzi w innym to, co ma w sobie, niech więc widzę jak najwięcej tego dobra.

Dlatego tak pięknie rezonuję z Kronikami Akaszy, ponieważ podobnie jak Mistrzowie kieruję się sercem pełnym miłości bezwarunkowej. Dlatego w moich przekazach jest Światło płynące z Najwyższego Źródła, któremu z miłością się powierzam. Dlatego w moich odczytach nie znajdziecie krytyki czy obrazów rodem z horroru. Dla mnie każdy jest Światłem. I każdy niesie swoje Światło jak umie, podejmując swoje życiowe wyzwania. Nie próbuję oceniać tych, którzy zamiast promieniować najpiękniej swoim własnym blaskiem, zanurzają się w fałszu. Tak wybrali na to wcielenie. Również dla nas, abyśmy mogli na ich przykładzie uczyć się, jak rozpoznawać Dobro.

Bogusława M. Andrzejewska