ówna    Horoskopy i analizy   Kursy i konsultacje   Publikacje   O mnie    Mapa strony

 

Astrologia

 

Do poczytania:

Prosperita

Deepak Chopra

Myślenie kwantowe

Inspiracje Prosperity

Warsztaty

 

Psychosomatyka

Wybaczanie

Afirmacja

Evelyn Monahan

Wewnętrzne Dziecko

Miłość bezwarunkowa

Terapie inne

 

Związki

Harmonia serca

Emocje

NAO

 

Czakry

Czakra 1

Czakra 2

Czakra 3

Czakra 4

Czakra 5

Czakra 6

Czakra 7

 

Numerologia

Systemy

Obliczanie

Liczby zwykłe

Liczby Doskonałe

Liczby karmiczne

Numerologia par

Nazwa firmy

Imiona

Kryształ

Cykle

Magiczne daty

Karmiczne warunki wcielenia

Liczby kobiecości

Harmonizacja

 

Astrologia

Astropsychologia

Karmiczna

Prognoza

Etyka

Domy lunarne

Punkty astrologiczne

Astrologia domów

Energie planet

Energie znaków

Energie domów

 

Astrologia Wedyjska

 

Sny

Sen o mocy

Sen o zdradzie

Sen obietnica

Sen o śmierci

Sen o samochodzie

Sen o matrixie

 

Anioły

Reiki

Medytacja

Artykuły

Publikacje

Lektury

Linki

 

 

 

"Astrologia może bez wątpienia wnieść wiele do psychologii, to jednak, co ta może zaoferować swej starszej siostrze, jest już mniej oczywiste".

C.G.Jung

Podstawowe elementy astrologii, dzięki właściwej interpretacji są w stanie opisać indywidualne predyspozycje oraz niezliczone niuanse charakteru i potencjału twórczego danego człowieka, a horoskop urodzeniowy to najlepszy środek umożliwiający osiągnięcie całościowej integracji osobowości. Astrologia staje się jednym z najdoskonalszych instrumentów pomiarowych współczesności. Generalnie rzecz biorąc można ją traktować jak naukę, ponieważ zawiera zbiór praw, zgromadzonych w wyniku badań i obserwacji, a wiarygodność większości została potwierdzona. Jako bardzo rozbudowany system wiedzy dotyczy sfer badań psychologii, socjologii, a być może także medycyny.

C. G. Jung stwierdził: "Bez większych zastrzeżeń astrologia ma zapewnione uznanie ze strony psychologii, jest bowiem podsumowaniem psychologicznej wiedzy starożytności." Amerykański psycholog i astrolog S. Arroyo wierzy, że astrologia może stać się dla sztuk leczniczych, a więc dla psychologii, psychiatrii i medycyny tym, czym tablica okresowa pierwiastków dla chemii.

Inny psycholog Z. Dobbyns pisze o astrologii w ten sposób: "...już w nie tak odległej przyszłości setki teorii osobowości, które dziś współzawodniczą ze sobą na polu psychologii, zanikną, a zastąpi je oczyszczona i spójna astrologia. Jest to nieuniknione, gdyż astrologia stanowi jedyny system, w którym występują zewnętrzne odnośniki kategorii - widoczne, przewidywalne i wykazujące złożoność, która nieskończenie przerasta dowolną klasyfikację osobowości opracowaną przez psychologię."

Tymczasem w naszym kraju psychologia uniwersytecka z uporem godnym lepszej sprawy odrzuca osiągnięcia ludzkości, depcze tradycję i zamyka w czterech ścianach kilkunastu książek napisanych w ostatnich czasach. A gdzie szacunek dla tego, co już zostało sprawdzone i uznane przez wiele pokoleń? Gdzie umiejętność korzystania ze zdobyczy przeszłości? Nie traćmy jednak  nadziei, że propagowanie tej wyjątkowo skutecznej metody diagnostycznej przyczyni się do triumfalnego powrotu astrologii na uniwersytety.

Astrologia fascynuje wielu i prędzej czy później pojawia się pytanie: jak to działa? Albo nawet: dlaczego to działa? Aby znaleźć odpowiedź, trzeba przede wszystkim uwierzyć, że cały wszechświat podporządkowany jest pewnym niezmiennym prawom, pewnym zasadom, które — czy tego chcemy, czy nie — działają na nas i na nasze życie. Horoskop urodzeniowy człowieka nie jest niczym innym, jak właśnie mapą tych zasad, pokazującą, w których dziedzinach naszego życia i w jaki sposób przejawią się kosmiczne prawa, kiedy będą szczególnie istotne i zmuszą nas do pewnej konkretnej pracy.

Astrologiczna mandala zawiera symbole wszystkich planet, w tym również Słońca i Księżyca, które choć w pojęciu astronomicznym nie są planetami, umownie przez astrologów określane są właśnie w ten sposób. Często  nazywa się je światłami, aby podkreślić ich odrębność i wyjątkowość w planetarnym kręgu. Pragnę tu nadmienić, że astrologia powstała w tak zamierzchłych czasach, że być może jej twórcy wszystkie ciała niebieskie naszego układu słonecznego traktowali jednakowo, i nie w głowie im było dopatrywać się różnic w budowie i konsystencji czegoś, co świeciło daleko i wysoko. Warto o tym pamiętać i nie oskarżać astrologów o brak astronomicznej wiedzy. Jesteśmy dzisiaj przede wszystkim kontynuatorami pewnych tradycji. Nawet wnosząc do nauki najnowsze odkrycia i pomysły, żywimy głęboki szacunek dla tego, co odkryto przed nami.

Każdy narysowany w horoskopie znaczek symbolizuje nie tylko jedną z planet, ale przede wszystkim zasadę, której ona patronuje. I tak na przykład Mars, to symbol siły, dynamiki, energii, męskości itp. Wenus dla odmiany to zasada przyjemności, piękna, harmonii, przyjaźni itp. Księżyc to wrażliwość, zmienność, uczucia, kobiecość itp. Saturn reprezentuje ograniczenie, dyscyplinę, surowość, strukturę itp. Oczywiście planety posiadają dużo więcej znaczeń i dzięki temu, na podstawie ułożenia zaledwie dziesięciu symboli w dwunastu sektorach i dwunastu znakach zodiaku, można tak wiele powiedzieć o człowieku.

Dlaczego to działa? Otóż nie będzie niespodzianką, jeśli powiem, że człowiek jest mikrokosmosem funkcjonującym w makrokosmosie. Zgodnie z zasadą: „jak na górze, tak na dole”, to co dzieje się w naszym życiu, można odnaleźć w układzie planet na tle gwiazdozbiorów zodiaku. Zasady, które dominują w naszym życiu, które są najistotniejsze dla rozwoju naszej duszy, będą wyraźnie zaakcentowane w naszym urodzeniowym horoskopie, który z kolei jest tylko mapą, swoistym „zdjęciem” nieba w momencie naszego przyjścia na świat. I ogromnie istotna jest tutaj „jakość czasu”, jakość tego właśnie dokładnego momentu, w którym ujrzeliśmy po raz pierwszy światło dzienne. Słowo horoskop znaczy bowiem „zaglądać w godzinę” (hora — godzina, skopein — zaglądać), czyli określać jakość danej chwili i tego, co ze sobą niesie.

Takich odwzorowań jest wokół nas o wiele więcej. Wystarczy wspomnieć o pewnych znanych metodach medycyny niekonwencjonalnej. Według zasad refleksologii na naszych stopach znajduje się dokładna mapa całego ciała. Stymulowanie określonych punktów przypisanych do danego narządu, powoduje reakcję tegoż narządu. Podobnie w małżowinach usznych można znaleźć obraz całego ciała i zajmując się akupunkturą oddziaływać na organy wewnętrzne. Z kolei irydologia znajdzie nasz stan zdrowia zapisany na tęczówce oka. Przykłady można mnożyć. Wróćmy jednak do wróżenia. Nasz potencjał życiowy, nasze talenty, predyspozycje, a czasem i te paskudne cechy charakteru, znajdziemy w numerologii, w chiromancji, w psychografologii. Nasz los, pewne przyszłe wydarzenia pokażą karty Tarota, lany wosk, fusy po kawie, rzucone kości. Kiedyś wróżono z chmur, z wody, ze zwierzęcych wnętrzności. Warto zaznaczyć, że wróżby te miały sens, sprawdzały się, jeśli były wykonywane przez właściwych ludzi.

Na czym polega tajemnica sprawdzającej się wróżby? To bardzo proste. Zarówno karty Tarota, jak i kości, chmury, fusy czy też astrologiczna mandala — to tylko różne płaszczyzny odniesienia. Natomiast zasady są wszędzie te same. Dobry astrolog potwierdzi nam to, co pół godziny wcześniej przepowiedział kompetentny numerolog, a wczoraj opowiadał mądry chiromanta. Bez względu na to z jakiej płaszczyzny odniesienia korzystamy, wracamy zawsze do tej samej prawdy. Jeśli coś się nie sprawdza lub nie zgadza, to znaczy, że wróżący nie umiał właściwie zinterpretować zasady, być może brakowało mu pewnych zdolności.  Wnętrzności, lany wosk, liczby, karty — to narzędzia ułatwiające uruchomienie jasnowidzenia lub przynajmniej intuicji. Nie ma więc znaczenia czy nasza wróżka wróży z kryształowej kuli czy z kart. Ważne, aby była osobą jasnowidzącą lub po prostu miała dobrze rozwiniętą intuicję. Nie ma na świecie przypadków, wszystko co się wydarza jest spójne, logiczne i sensowne. Zatem kości rzucone w odpowiedzi na konkretne pytanie, dadzą konkretną odpowiedź, trzeba tylko umieć ją odczytać. I na tym polega umiejętność wróżenia: na umiejętności odczytania układu kart, fusów czy linii na dłoniach, na umiejętności właściwej interpretacji.

Istotną sprawą jest silne oddziaływanie symboli astrologicznych na podświadomość stawiającego horoskop. O wiele mocniej uruchamiają one intuicję niż zwykłe fusy po kawie. Podobnie dzieje się przy ręcznym liczeniu horoskopu numerologicznego. Wibracje liczb są na tyle silne, że inicjują niezwykłe procesy. Zaawansowany w pracy numerolog, wyliczając portret danej osoby, wchodzi niejako w jego istotę, w jego ciała subtelne i stamtąd czerpie informacje, dzięki którym może następnie pomóc swojemu klientowi. W dawnych czasach kapłani, którzy stawiali wróżbę, przygotowywali specjalne rytuały, mające na celu rozjaśnienie umysłu, rozwój intuicji i sięgnięcie do Kronik Akaszy, aby poznać przyszłość. Wiadomo, że nie jest to łatwa sztuka, zatem niewielu się udawało, stąd i wróżby, które nie chciały się sprawdzić. Niemniej historia, podobnie jak literatura piękna, pełne są przepowiedni, które jednak się wypełniły. Można więc przyjąć, że zajrzenie za zasłonę przyszłości nie należy do rzeczy nierealnych. Potrzebny jest tylko dobry wróżbita. Na pewno łatwiej jest stawiać horoskop astrologowi, który pracuje z subtelnymi energiami, bo wypracowane przez niego uwrażliwienie sprzyja rozwinięciu intuicji. Bardzo pomaga przemedytowanie problemu lub sylwetki osoby, której stawiamy horoskop. Są też osoby mające wrodzone predyspozycje do przepowiadania przyszłości i opisywania cudzej przeszłości, ale to osobny temat.

Rozważając temat przepowiadania przyszłości, zwłaszcza w oparciu o takie techniki jak astrologia czy numerologia, warto pamiętać, że najgłębsza prawda tkwi w stwierdzeniu: „Gwiazdy rządzą głupcami, mędrcy rządzą gwiazdami.” Oznacza to, że tak naprawdę każdy z nas jest kowalem swojego losu i każdy z nas posiada wolna wolę. Horoskop pokaże nam z jakiego rodzaju problemem przyjdzie nam się zmierzyć w pewnym okresie życia, ale pokaże też nam nasze możliwości i to co możemy zrobić, jeśli zechcemy. Mądry człowiek wykorzysta tę wiedzę maksymalnie, żeby jak najlepiej porozwiązywać wszystkie swoje sprawy. Astrolog powinien zobaczyć na mandali urodzeniowej przede wszystkim zasadę, która dotyczy danej osoby. Może podpowiedzieć klientowi, co ma zrobić, żeby tę zasadę przepracować w sposób najmniej uciążliwy. Jeśli jest jasnowidzem, może dokładnie opisać sytuację, która się wydarzy, natomiast to, co w związku z tym zrobi klient, zależy wyłącznie od tego ostatniego. Ma co najmniej tysiąc możliwości. Z reguły wybierze rozwiązanie zgodne ze swoją konstrukcją psychiczną, która jest wyraźnie pokazana w horoskopie. A ponieważ dobry astrolog jest zazwyczaj dobrym psychologiem, będzie umiał z góry przewidzieć wybór klienta. I jest to w tym przypadku logiczna konsekwencja psychologiczna, a nie — jak sądzą niektórzy — nieuchronność losu.

Nie można zapominać, że nie ma horoskopów złych ani dobrych. Tylko od nas zależy, jak wykorzystamy nasze potencjały. Na przykład osoba mająca Neptuna w pierwszym domu będzie wyjątkowo wrażliwa. Jej psychika będzie nadzwyczaj delikatna. Taki człowiek może być zarówno subtelną istotą o poetyckim talencie, wyjątkowej wyobraźni, zdolnościach jasnowidczych, dużym wdzięku, o pewnych mistycznych skłonnościach, jak i alkoholikiem, narkomanem, melancholikiem, paranoikiem, dziwakiem owładniętym fobiami. Jakkolwiek niektórzy uważają, że narkomania to choroba, myślę, że wyłącznie od człowieka zależy, czy zacznie brać narkotyki, czy pisać wiersze. Przecież decyzja o tym, co robimy, niemal zawsze należy do nas, o ile nie jesteśmy ubezwłasnowolnieni. Bez wątpienia wpływ środowiska, a zwłaszcza domu rodzinnego ma ogromne znaczenie, ale i tak ostateczne „tak” lub „nie” należy do nas.

Widziałam już horoskop inteligentnego, zdolnego człowieka o ogromnym talencie, który w praktyce egzystuje pod budką z piwem. To jego wybór. Można urodzić się geniuszem i umrzeć w rynsztoku. Trudniej jest zazwyczaj tym, którzy mają mniej uzdolnień, natomiast w nadmiarze dopisuje im ambicja. Wówczas nie obejdzie się bez ciężkiej i systematycznej pracy, a i tak w lekkich podskokach wyprzedzą ich ci szczególnie utalentowani. Niemniej warto znać swoje predyspozycje, bo czasem lepiej być doskonałą krawcową niż byle jakim psychologiem, lepiej być uwielbianą przez dzieci przedszkolanką niż  pisarką wydającą trudne do przełknięcia literackie gnioty.

Dlatego warto postawić sobie horoskop. Właśnie po to, żeby maksymalnie wykorzystać swój potencjał, żeby naprawdę przeżyć swoje życie jak najlepiej. Jeśli trafimy do dobrego astrologa, to powie nam o naszym życiowym programie i o tym, co mamy tu na ziemi do zrobienia. Są i tacy badacze planet, którzy potrafią opowiedzieć o karmie i tym, co mamy do odpracowania w kolejnym wcieleniu. Można postawić sobie horoskop porównawczy z partnerem i dowiedzieć się, co mamy do przepracowania w danym związku. Przy czym naprawdę nie należy pytać, czy to jest ten ukochany, na całe życie, bo tego nie znajdziemy w horoskopie. To wyłącznie od nas zależy czy zechcemy być z tą osobą, czy też nie. Horoskop powie jakie wady partnera będziemy musieli tolerować lub jak silne będzie przyciąganie między nami. A co zrobimy ze swoim życiem i z wiedzą uzyskaną od astrologa, to wyłącznie nasza sprawa.

Bogusława M. Andrzejewska