ówna    Horoskopy i analizy   Kursy i konsultacje   Publikacje   O mnie    Mapa strony

 

Pieśń grających mis

 

Do poczytania:

Prosperita

Deepak Chopra

Myślenie kwantowe

 

Psychosomatyka

Wybaczanie

Afirmacja

Evelyn Monahan

Wewnętrzne Dziecko

Miłość bezwarunkowa

Terapie inne

 

Związki

Harmonia serca

Emocje

NAO

 

Czakry

Numerologia

Astrologia

Astrologia Wedyjska

Sny

 

Anioły

Reiki

Medytacja

Artykuły

Rozwijamy się

Terapia śmiechem

Poświęcenie

Brat i siostra

Piękno po czterdziestce

Kiedy mama jedno kocha bardziej

Rzecz o nienawiści

Mądre odchudzanie

Terapia mocno rekomendowana

Radość małych sukcesów

Pieśń grających mis

Uwierzyć w dobro

Potęga słowa

Sześć kapeluszy

Szczęśliwe recepty

Prosperita w biznesie

Wywiad

Poza iluzją materii

Każdy uśmiech

Sulejman i Roksolana

 

Publikacje

Lektury

Linki

 

 

 

Opowieść o śpiewających misach powinnam zacząć od historii, tymczasem jest ona wielce skomplikowana. Legendy głoszą, że gra na tych niezwykłych instrumentach wywodzi się z Atlantydy, a tradycja ustna pozwoliła tej wiedzy dotrwać do czasów obecnych. Wierzono, że z wykorzystaniem dźwięków, płynących z mis grających, mieszkańcy starożytnego kontynentu potrafili uwalniać siły kosmiczne i nimi kierować. Inne źródła podają, że rytuał uzdrawiania dźwiękiem powstał w Indiach w czasach Buddy Padmasambhawy, a jeszcze inne, że jest to metoda uzdrawiania rodem z szamańskiej przedbuddyjskiej tradycji Bon. Najbardziej wiarygodnie brzmi informacja, że historia śpiewających mis sięga VIII wieku, jest częścią ayurwedy, a prawdziwymi twórcami śpiewających mis są wedyjscy Riszi.

Najczęściej nazywa się je potocznie „misami tybetańskimi”, lecz z kulturą Tybetu i buddyzmem nie maja one wiele wspólnego. Buddyjska medycyna nie stosuje uzdrawiania dźwiękiem instrumentów. Obecnie mieszkańcy Lhasy czy Dharamsali produkują misy zdobione na dnie podobizną buddów. Ale jest to najprawdopodobniej odpowiedź na zapotrzebowanie, na modę, która przywędrowała z Zachodu. Bo czy kiedykolwiek wcześniej tworzono płaskorzeźby buddów na dnie naczynia stawianego na podłodze? To raczej niemożliwe…

Misy są wytwarzane głównie w Bhutanie, Nepalu, Indiach oraz Tybecie, więc nazwa „misy himalajskie” brzmi bardziej odpowiednio. Ja pozostanę jednak przy nazwie „śpiewające”, „grające” lub „dźwiękowe”, ponieważ właśnie te jakości nadają sens mojej opowieści.

Rzemieślnicy, wykonujący śpiewające misy w Nepalu czy Tybecie, pracują od momentu rozgrzania stopu pięciu (lub czasem siedmiu) metali przez wiele godzin, pilnując zasad i receptury wytwarzania. Tylko wówczas misy są źródłem pięknych dźwięków i zarazem terapeutycznych właściwości.

U podstaw wibracyjnego masażu dźwiękiem leży prastara wiedza na temat istoty oddziaływania dźwięku, która znalazła swoje zastosowanie w wedyjskiej sztuce uzdrawiania już ponad 5-8 tysięcy lat temu. Zgodnie z wyobrażeniami ludzi Wschodu, człowiek i cały świat powstał z dźwięku, zatem sam jest dźwiękiem i aby być zdrowym, musi żyć w harmonii z sobą i światem.

Dźwięk, światło jak i większość kryształów to  najbardziej uporządkowane formy w przyrodzie. Dźwięki grających mis wnikają w ciało, niosąc informację o zdrowiu i harmonii. Dociera ona do każdej pojedynczej komórki, pobudzając ją do właściwej wibracji. Subtelne drgania, przenikając ciało, rozprzestrzeniają się koncentrycznymi falami.  Dźwięk o odpowiedniej wysokości i częstotliwości powoduje wyciszenie i harmonizowanie komórek. Badania naukowe wykazały, że dźwięki mis grających powodują wzrost hemoglobiny w organizmie, produkcję limfocytów, czyli wzmocnienie układu odpornościowego, rozbicie kamieni nerkowych i kamieni z woreczka żółciowego. Zaobserwowano również likwidację komórek nowotworowych w wyniku masażu dźwiękiem. Lista pozytywnego działania śpiewających mis jest bardzo długa.

Wielkość mis dźwiękowych jest różna, inne też jest ich działanie na poszczególne fragmenty ciała człowieka. Profesjonalny masaż to przepiękna ceremonia, w czasie której pracuje dla nas kilka mis ustawionych w różnych częściach ciała. Niektóre misy wibrują nad ciałem, pozostając w dłoniach wprawnego masażysty.

Dźwięk można wydobyć poprzez uderzenie drewnianą pałeczką (maletą) w misę lub poprzez pocieranie brzegu misy okrężnym ruchem za pomocą tzw. różdżki. W tym drugim przypadku wydobywamy z misy piękną długotrwałą wibrację, którą możemy zwiększać lub zmniejszać w zależności od intensywności nacisku na brzeg misy i szybkości ruchu. Również rodzaj drewna, z którego wykonana jest różdżka, wpływa na osiągany ton. Ustawienie misy na dłoni pozwala lepiej odczuć wibrację niż w przypadku położenia jej na podstawce. Jest to prawdziwe misterium, którego warto doświadczyć samemu.

Na tym kończę moją opowieść i zachęcam Was, abyście wybrali się w magiczną podróż, prowadzeni przez śpiewającą misę. A może pozwolicie sobie na komfort pełnego masażu? Jest to doświadczenie, które pozwala zobaczyć inny wymiar istnienia i uwrażliwia nas na niezwykłe wibracje Wszechświata. Zachęcam do poznawania wspaniałych właściwości śpiewających mis. Raz usłyszana pieśń nie pozostawi Was obojętnych na uzdrawiającą moc dźwięku.  

Bogusława M. Andrzejewska